RAK
    'Polityczni troglodyci' w PiS. Szef MON wskazał cel Morawieckiego

    'Polityczni troglodyci' w PiS. Szef MON wskazał cel Morawieckiego

    2239 odsłon
    'Polityczni troglodyci' w PiS. Szef MON wskazał cel Morawieckiego

    Źródło: Michal Janek/REPORTER W ubiegłą środę (15 lipca) kierownictwo PiS zobowiązało w uchwale swoich działaczy - pod groźbą wykluczenia z partii - do wystąpienia ze stowarzyszeń "prowadzących działalność polityczną" w ramach ugrupowania. Chodzi m.in. o "Rozwój Plus" Mateusza Morawieckiego i "Po pierwsze Polska" posła Jacka Sasina.

    Spór w PiS ws. stowarzyszeń. Kosiniak-Kamysz: Morawiecki chce być szefem

    Termin na podjęcie decyzji upływa w czwartek, 23 lipca. Sasin jeszcze w środę ogłosił, że jego blok zakończył działalność. Morawiecki zadeklarował natomiast, że chce pozostać w PiS i jednocześnie rozwijać stowarzyszenie, bo chce "wygranej ambitnej Polski". Inicjatywa byłego premiera wzbudza poruszenie w szeregach PiS. Wewnątrz partii pojawiają się coraz częstsze spory i wzajemne pretensje.

    Zapytany o zdanie w tej kwestii wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, powiedział w programie "Jeden na Jeden" w TVN24, że podejrzewa, iż do wyrzucenia z PiS byłego premiera nie dojdzie. - Nie sądzę, żeby z tego zamieszania coś złego dla Morawieckiego się wydarzyło - ocenił. - On dąży do tego, żeby być szefem PiS-u, a nie żeby być wyrzuconym albo wyjść z niego - dodał.

    W piątek (17 lipca) członkowie stowarzyszenia Morawieckiego - w liście skierowanym do prezesa PiS - podkreślili, że ich celem jest jedność partii i ponowne dotarcie do grup, które w ostatnich latach odeszły od partii. Podpisało go 45 polityków PiS - posłów, senatorów i europarlamentarzystów. Również w piątek, jak informował rzecznik partii Rafał Bochenek, doszło do spotkania Kaczyńskiego z Morawieckim, które jednak nie doprowadziło do rozstrzygnięcia.

    Kaczyński zaapelował do polityków PiS o "chwilę oddechu i łyk zimnej wody", podkreślając, że "wróg jest w innym miejscu". Z informacji zbliżonych do kierownictwa partii wynika, że do piątku deklarację o braku przynależności do stowarzyszeń złożyło ok. 130 parlamentarzystów PiS. - Niech oni sobie tam łby pourywają. Mnie to nie interesuje - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

    Kosiniak-Kamysz o środowisku Czarnka: Troglodyci

    We wtorkowym (21 lipca) oświadczeniu były premier Mateusz Morawiecki zapewnił, że jest członkiem PiS i chce pozostać w obozie patriotycznym. - Tutaj jest moje miejsce - powiedział. Podkreślił, że członkowie partii nie muszą mówić tym samym językiem i zaapelował o umiejętność odróżnienia rywalizacji od wojny domowej.

    • Jak patrzę na PiS i widzę Morawieckiego, a po drugiej stronie widzę Czarnka, to oczywiście, że mam lepsze zdanie o Morawieckim. (...) Na tyle dobre, że przynajmniej nie opowiada głupot o wspieraniu Ukrainy - stwierdził szef MON. Nawiązał tym samym do przemówień kandydata PiS na premiera dotyczących m.in. "odradzającej się ideologii nazistowskiej" czy nawoływania do zaprzestania udzielania wsparcia Ukrainie.

    Kosiniak-Kamysz przypomniał, że w kwietniu uczestniczył wraz z byłym premierem w debacie poświęconej bezpieczeństwu. Jak podkreślił, za wartość uważa fakt, że mimo reprezentowania różnych środowisk politycznych potrafili wspólnie uczestniczyć w merytorycznej dyskusji. Dodał, że takich polityków jest dziś niewielu. Odniósł się przy tym do środowiska Przemysława Czarnka.

    • Po drugiej stronie mamy politycznych troglodytów, którzy chcą prowadzić Polskę na manowce. To z nimi trudno jest rozmawiać - ocenił szef MON w TVN24.

    Jednocześnie zaznaczył, że wyklucza wspólny start w wyborach z ewentualną partią Morawieckiego. - Jest to granica. Nie da się startować na jednej liście z tymi, którzy przez ostatnie miesiące od świtu do nocy atakują rząd, a ty jesteś w tym rządzie - powiedział.

    Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, Mateusz Morawiecki jest najczęściej wskazywany jako potencjalny następca Jarosława Kaczyńskiego w roli lidera PiS - wynika z sondażu Instytutu Badań Pollster przeprowadzonego dla "Super Expressu".

    Dziękujemy za przeczytanie

    Obserwuj nas

    Czytaj cały artykuł u źródła — Gazeta.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era