
GRYOnline.pl:
tvgry.pl:
Game Pass jest oficjalnie przedstawiany jako fundament strategii Microsoftu, ale w kuluarach firmy narasta potężny opór wobec usługi.
19 lipca 2026 10:35
Liderzy studiów Xboxa potajemnie nienawidzą usługi Game Pass. „Zniszczyła wartość ich gier” Źródło: Xbox / Gemini. Znany dziennikarz branżowy Jason Schreier ujawnił w najnowszym odcinku podcastu Triple Click (okolice 29 minuty), że wielu liderów studiów deweloperskich wchodzących w skład Xbox Game Studios absolutnie nie znosi usługi Microsoftu .
Dlaczego deweloperzy nienawidzą Game Passa?
Z informacji Schreiera wynika , że kadra kierownicza studiów deweloperskich postrzega model subskrypcyjny jako poważne zagrożenie dla rynku . Główne zarzuty to:
Niszczenie wartości gier – usługa drastycznie obniża postrzeganą wartość poszczególnych tytułów oraz całego sektora gier wideo.
Zniechęcanie do zakupów – konsumenci tracą motywację do kupowania gier i wolą opłacić abonament za 15–20 dolarów miesięcznie, zamiast wydać np. 40 dolarów na pojedynczy produkt.
W kierownictwie zespół Xbox Game Studios jest wiele osób, które absolutnie nie znoszą usługi Game Pass i uważają, że zniszczyła ona wartość ich gier, że ogólnie obniżyła wartość wszystkich gier oraz że – w ich opinii – działa na szkodę branży gier, ponieważ powoduje spadek wartości gier.
Jest ona również całkowicie zdewaluowana do tego stopnia, że ludzie wolą pomyśleć: „Po co miałbym wydawać na to 40 dolarów, skoro mogę po prostu dostać to w ramach usługi Game Pass za darmo lub w ramach mojej miesięcznej opłaty subskrypcyjnej?”. I myślę, że tak właśnie stało się w przypadku wielu gier.
W opinii wielu szefów zespołów Xboxa, subskrypcja stała się ostatecznie szkodliwa dla przemysłu gier, ponieważ zamiast realnie wspierać konkretne produkcje dewalwuje je na rzecz ślepego napędzania bazy abonentów .
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.
Jeśli twórcy gier zignorują ten etap, ich nowa marka natychmiast umrze. Ekspert wyjaśnia, dlaczego budowanie społeczności jest kluczowe
Pokolenie Z nie znosi codziennej pracy w godzinach od 9:00 do 17:00 i rozwiązuje ten problem w dziwaczny sposób