
Resort rolnictwa: Wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Niemczech (BGH) z 28 listopada 2023 r. (X ZR 70/22) nie wprowadził nowych przepisów ani nowych obowiązków ustawowych. Sąd potwierdził jednak, że podmioty handlujące plonami odmian chronionych mogą ponosić odpowiedzialność za obrót materiałem pochodzącym z naruszeniem prawa ochrony odmian roślin, jeżeli nie dochowały należytej staranności.
MRiRW: Jeżeli niemiecki odbiorca wprowadzi takie wymagania do umowy handlowej lub warunków zakupu, mogą one dotyczyć również dostawców z Polski.
MRiRW: Polscy eksporterzy sprzedający plony odmian chronionych do Niemiec mogą być proszeni o przedstawienie dokumentów lub oświadczeń potwierdzających legalne pochodzenie materiału siewnego lub zgodne z prawem korzystanie z odstępstwa rolnego.
Przypominamy, że Anna Kobus z redakcji farmer.pl, opisała niedawno na łamach naszego portalu, sytuację związaną z wyrokiem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w Niemczech (BGH) z listopada 2023 r., która już zaczęła rezonować, ale czy może wywoływać realne skutki dla europejskiego handlu płodami rolnymi. Takie jest stanowisko branży nasiennej, które zostało przedstawione w artykule. Bo jak się okazuje, coraz więcej niemieckich odbiorców oczekuje od dostawców potwierdzenia, że zboże, rzepak czy inne produkty rolne zostały wyprodukowane z wykorzystaniem legalnego materiału siewnego lub materiału z własnego zbioru użytego zgodnie z przepisami dotyczącymi odstępstwa rolnego (FSS).
O co w tych przepisach chodzi? Z punktu widzenia niemieckiego wyroku
Pokrótce przypominamy, czego dotyczył artykuł. Kluczową zmianą jest rozszerzenie odpowiedzialności za przestrzeganie praw hodowców odmian. Zgodnie z tezami wyroku BGH i interpretacją branży nasiennej, obowiązek dochowania należytej staranności nie dotyczy już wyłącznie rolnika, ale może obejmować także firmy skupowe, handlowców oraz eksporterów. Oznaczać to może, że podmioty uczestniczące w obrocie płodami rolnymi powinny weryfikować legalność pochodzenia materiału rozmnożeniowego wykorzystanego do produkcji sprzedawanego surowca.
Zdaniem Polskiej Izby Nasiennej, w praktyce może to oznaczać konieczność przedstawienia faktur zakupu kwalifikowanego materiału siewnego, etykiet nasiennych, dokumentów potwierdzających legalne nabycie materiału rozmnożeniowego, potwierdzeń uiszczenia opłat z tytułu odstępstwa rolnego (FSS) lub oświadczeń producenta o legalnym pochodzeniu plonu.
I jak dodano, brak takiej weryfikacji może skutkować odpowiedzialnością po stronie podmiotu handlującego, jeżeli okaże się, że wprowadzony do obrotu plon pochodził z naruszeniem praw hodowcy.
To interpretacja tych przepisów, która została przedstawiona w poniższym artykule. My zapowiedzieliśmy, że temat będziemy wyjaśniać i tym razem poprosiliśmy o ustosunkowanie się do tego niemieckiego wyroku polskiej strony. Poprosiliśmy wprost polskie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, jak mamy czytać te przepisy na gruncie naszego polskiego, ale też i europejskiego rynku, którego jesteśmy częścią. W kolejnych artykułach postaramy się przedstawić interpretację firm skupowych.