RAK
    Arkadiusz Myrcha o ściągnięciu Zbigniewa Ziobry: Będzie miało wpływ na wybory

    Arkadiusz Myrcha o ściągnięciu Zbigniewa Ziobry: Będzie miało wpływ na wybory

    585 odsłon
    Arkadiusz Myrcha o ściągnięciu Zbigniewa Ziobry: Będzie miało wpływ na wybory

    Arkadiusz Myrcha (KO) o ściągnięciu Zbigniewa Ziobry: - Będzie miało wpływ na wybory. - Sytuacja posła się zmieniła - dodaje Gość Radia ZET. Sprzęt dla Ukrainy? - Wszystko, co będzie mogło narażać na niebezpieczeństwo zostanie informacjami niejawnymi - zapewnia polityk.

    Arkadiusz Myrcha w Gościu Radia ZET

    Oglądaj

    Wniosek o ekstradycję Zbigniewa Ziobry? - Jeszcze nie został skierowany do strony amerykańskiej. Sądzę, że to kwestia pewnie najbliższych kilku tygodni – mówi w Radiu ZET wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha, dodając, że „ziściła się ta nieformalna, ale okoliczność faktyczna, która wzmacnia wniosek”. Dopytywany o to, czy Polska zwróciła się z prośbą o pomoc do policji migracyjnej w USA, Gość Radia ZET odpowiada, że Ministerstwo Sprawiedliwości takiego wniosku nie pisało i dodaje, że to „raczej kompetencja prokuratury”. - W ciągu ostatnich kilku dni sytuacja posła Ziobry się zmieniła. Ma prawomocnie zakończone postępowanie aresztowe i został mu cofnięty status uchodźcy – zaznacza wiceminister Myrcha.

    Pytany w „krótkiej piłce” o to, czy od ściągnięcia Ziobry do Polski zależy wynik wyborów, polityk KO przyznaje, że „na pewno będzie miało wpływ na wybory”.

    „Już nie takich wiraszków widzieliśmy”

    „Fajtłapy”, czyli Zbigniew Ziobro w Polsacie o rządzących? - Materiał dowodowy i stan wiedzy polskich organów ścigania pokazuje, że w państwie polskim na temat działania pana Ziobry jest całkiem pokaźna wiedza, ponad 20 zarzutów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą – komentuje Arkadiusz Myrcha. Jego zdaniem były minister sprawiedliwości „swoją postawą wystawia sobie jak najgorsze świadectwo”. - Już nie takich wiraszków widzieliśmy, którzy w mediach potrafili sobie pogadać, ponaśmiewać się z organów ścigania, a prędzej czy później i tak stanęli przed organem sprawiedliwości – mówi wiceminister sprawiedliwości.

    Myrcha o sprzęcie dla Ukrainy: Wszystko, co będzie mogło narażać na niebezpieczeństwo nadal zostanie informacjami niejawnymi

    Pytany o to, czy Polska powinna ujawniać, jaki sprzęt przekazała Ukrainie, polityk koalicji rządzącej odpowiada, że „jeśli są sytuacje absolutnie tego wymagające, to z zachowaniem wszelkich reguł ostrożności można pewne informacje pewnie ujawnić”. 66 proc. głosujących w sondzie na radiozet.pl ocenia, że rządzący powinni te informacje ujawnić. - Pojawiły się w przestrzeni publicznej pewnej zarzuty, oskarżenia, które wymagają wyjaśnień – podkreśla Arkadiusz Myrcha. Polityk zapewnia, że „jeśli są takie okoliczności, które choćby z uwagi na upływ czasu będą mogły zostać w bezpiecznym dla polskiego bezpieczeństwa zakresie ujawnione, to na pewno będą mogły, a wszystko to, co będzie mogło narażać na konsekwencje czy niebezpieczeństwo – nadal zostanie informacjami niejawnymi”. Kto będzie objęty śledztwem? - To już pytanie do SKW, która będzie prowadziła postępowania. Publicznie pojawiające się dość szczegółowe informacje na temat poszczególnych działań dają znak zapytania i po to jest SKW, żeby takie sprawy wyjaśniać – komentuje wiceminister sprawiedliwości.

    Polityk KO: Prezydent Trzaskowski podjął zdecydowanie daleko idące działania

    Pytany o dymisję dwóch wiceprezydentek Warszawy, w związku z aferą w Szpitalu Południowym, Arkadiusz Myrcha ocenia, że Rafał Trzaskowski „podjął zdecydowanie daleko idące działania, zmierzające do wyjaśnienia całej sytuacji”. Zachowuje się jak „jak polityczny, damski bokser”, o czym mówi Przemysław Czarnek? - Posługiwanie się tym językiem w kontekście normalnych decyzji personalnych jest kompletnie niewłaściwe. Kto, jak kto, ale przedstawiciel PiS-u używający takich określeń, mając w pamięci jak przy pełnej akceptacji były traktowane kobiety chociażby podczas protestów… Politykom PiS-u jedyne, co wychodzi to złośliwości – mówi Myrcha z KO.

    Pytany przez prowadzącego o to, czy nie dziwi go, że Dawid Kacprzyk nie został przesłuchany w prokuraturze, wiceminister sprawiedliwości odpowiada, że nie dziwi i dodaje, że kolejność przesłuchiwania świadków to zawsze decyzja organu procesowego. - Być może najpierw chcą zebrać różne okoliczności wynikające z materiałów dowodowych, zajętego sprzętu, okoliczności z wysłuchania innych świadków – wylicza Gość Radia ZET zaznaczając, że „im większa wiedza organu procesowego, tym przesłuchania w charakterze świadka może być rzetelniejsze”.

    więcej wkrótce...

    RadioZET/MA

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era