Nad Iranem miał zostać zestrzelony dron wyprodukowany w Polsce. To nieduża maszyna rozpoznawcza, która ma być wykorzystywana przez siły zbrojne USA.
Amerykańskie samoloty znowu bombardują Iran. Okres zawieszenia broni między obydwoma krajami był więc krótki.
Kohgiluyeh to niewielka prowincja w południowo-zachodnim Iranie. Położona jest względnie blisko Zatoki Perskiej, co sprawia, że łatwo "wyjść" z niej na inne, pobliskie prowincje - szczególnie strategicznie ważne Buszehr i Chuzestan.
Właśnie tam miał zostać zestrzelony należący do sił zbrojnych USA dron. Intrygujące jest, że to dron polskiej produkcji, stworzony przez niewielką warszawską firmę. Zestrzelenia miała zaś dokonać jednostka wchodząca w skład Korpusu Strażników Rewolucji.
Polskie rafinerie gotowe na ewentualny atak Rosji? Minister odpowiada
Tiguar M - rozpoznawczy dron, używany przez USA
Tiguar jest niedużym (nieco ponad 4 m rozpiętości skrzydeł i ok. 14 kg wagi) aparatem bezzałogowym, wykorzystywanym do działań rozpoznawczych. Całkiem niedawno, pod koniec kwietnia, jego możliwości testowali żołnierze wojsk specjalnych USA. Konkretnie byli to operatorzy Zielonych Beretów (należących do US Army czyli wojsk lądowych USA).
Sprzęt produkowany jest przez warszawską spółkę Uavionics Technologies z Warszawy. Spółka jest zlokalizowana w Warszawie. To bezzałogowiec rozpoznawczy, wyposażony - jak opisuje serwis MilMag - w głowicę optoelektroniczną z kamerą dzienną i nocną, rejestrującą wideo w jakości HD z 30-krotnym zoomem.
Zważywszy na to, że może on przenosić 11 kg ładunku (choćby innych aparatów pomiarowych), może być dobrym zastępstwem dla o wiele większych - i droższych - dronów. Dzięki czemu może być ich dobrym substytutem, szczególnie w warunkach okołowojennych. Może być wykorzystywany także do lepszej koordynacji i poprawy skuteczności ostrzałów artyleryjskich. Co mogłoby się zgadzać, ponieważ Amerykanie mieli użyć do ostrzałów Iranu m.in. wyrzutni HIMARS.
Dojrzała konstrukcja, zintegrowana z systemami USA
Samego drona mocno chwali Tomasz Darmoliński, prezes Fundacji Żelazny, działającej w tym segmencie i mającej bogate doświadczenia z działań systemów bezzałogowych w Ukrainie.
Rozmowę z WP Darmoliński rozpoczyna od słów, że Tiguar to dojrzała konstrukcja, pozbawiona typowych chorób wieku dziecięcego, zdolna do długiego utrzymywania się w powietrzu. Niska masa ma jednak swoją cenę, ponieważ platforma może przenosić stosunkowo niewielki ładunek użyteczny.
Przypomina coś jeszcze: produkt warszawskiej firmy był kilka lat temu prezentowany Straży Granicznej. Pokaz zorganizował klaster Dualtec, który odpowiadał za przygotowanie prezentacji rozwiązania dla przedstawicieli formacji. Mimo przedstawienia możliwości systemu projekt nie spotkał się wówczas z większym zainteresowaniem ani dalszym odzewem ze strony Straży Granicznej.
Buszehr i Chuzestan - dwie ważne prowincje
Wybór miejsca zestrzelenia drona przez irańskie siły zbrojne raczej nie jest przypadkiem. Jak już wyżej zaznaczono, Kohgiluyeh graniczy z inną prowincją - Buszehr. Znajdują się tam irańskie instalacje atomowe, które Amerykanie z całą pewnością chcą mieć "na oku".
Z kolei Chuzestan jest ważny z innego względu. To prowincja zamieszkana w większości przez ludność arabską, uchodząca za "trudny", zapalny region kraju. Często dochodzi tam do protestów, które mają skłonność do rozlewania się na inne prowincje. Pojawiają się w niej również arabskie tendencje separatystyczne. "Problemy" z prowincją ciągną się od końca lat 70. XX w.
Starcia na linii USA - Iran zostały wznowione dziewięć dni temu. Zakończyły okres względnego spokoju między obydwoma państwami. 17 czerwca Waszyngton i Teheran podpisały memorandum o porozumieniu, kończące trwającą od lutego wojnę między Stanami Zjednoczonymi (wspomaganymi przez Izrael) i Iranem.
Na początku lipca Donald Trump wycofał się z porozumienia między obydwoma krajami. Cofnięto także zawieszenie sankcji na sprzedaż irańskiej ropy naftowej, co spowodowało globalny wzrost cen surowca.
Zainteresowany problematyką bezpieczeństwa: wewnętrznego i międzynarodowego. Najczęściej pisze o mundurowych z wojska i policji oraz służbach specjalnych. Zajmował się problematyką przez siedem lat w "Fakcie" i "Super Expressie", a od 2021 r. w Wirtualnej Polsce. Współautor kilku książek. Zakochany w Juventusie ale to miłość bez przyszłości.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości