
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl Zniesienie kontroli, które ma obowiązywać od 15 lipca, jest wynikiem długotrwałych negocjacji pomiędzy Unią Europejską a Wielką Brytanią po tym, jak Londyn opuścił Wspólnotę w 2020 roku. Spowodowało to utrudnienia dla mieszkańców hiszpańskiego miasta graniczącego z Gibraltarem La Linea de la Concepción, a po drugiej stronie dla mieszkańców Gibraltaru.
W 2016 roku Brytyjczycy z tej eksklawy opowiedzieli się w 96 procentach przeciwko opuszczeniu Unii Europejskiej - podaje BBC. To stanowisko wynikało z dwóch głównych powodów: z jednej strony z obaw o roszczenia Hiszpanii do Gibraltaru, z drugiej - do zachwiania stosunków gospodarczych, w szczególności w obszarze gamingu, transportu morskiego i usług finansowych.
Terytoria głęboko powiązane
Gibraltar leży na południu Półwyspu Iberyjskiego, przy wyjściu Morza Śródziemnego na Ocean Atlantycki. Miejsce było świadkiem bitew, sporów o suwerenność i 13-letniej blokady nałożonej przez Hiszpanię.
W nowych realiach nie będzie lądowej kontroli granicznej, a te obowiązywać będą na lotnisku i w porcie, gdzie Hiszpania będzie sprawdzać pasażerów w imieniu strefy Schengen. Jednocześnie Gibraltar będzie prowadził tam swoje kontrole. Ruch lądowy będzie odbywał się na zasadach wewnętrznej strefy Schengen. Jak podaje BBC, porozumienie musi zostać jeszcze zatwierdzone przez parlamenty UE i Wielkiej Brytanii.
Wymogi UE wobec towarów
Zniesienie kontroli granicznej może przynieść zmniejszenie bezrobocia w La Linea de la Concepción, które wynosi aż 30 proc. Juna Franco, burmistrz miasta przekazał BBC, że lokalna firma generuje średnio jedną trzecią dochodów od klientów z Gibraltaru. W wyniku negocjacji z udziałem Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i UE, eksklawa została włączona do europejskiej unii celnej i strefy wolnego handlu.
Jednak Gibraltar musi spełnić szereg wymogów UE - towary tam sprzedawane będą musiały być zgodne z unijnymi przepisami, co do tej pory nie miało miejsca. Ponadto w eksklawie nie ma podatku od wartości dodanej (VAT), w związku z czym wprowadzono opłatę od transakcji zastępującą cło importowe, które było pobierane dotychczas.
W pierwszym roku stawka standardowa będzie wynosić 15 proc., w drugim - 16 proc., a od trzeciego roku ma być wyrównana do najniższej standardowej stawki VAT w UE, obecnie 17 proc. Podatek obejmie import i produkty wytwarzane na miejscu.
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas