RAK
    Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"

    Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"

    3632 odsłon
    Pracowała 32 lata. Dostała list z ZUS. "Nie mogłam uwierzyć"

    Po 32 latach pracy pani Dorota otrzymała emeryturę w wysokości nieco ponad 2,1 tys. zł netto. Jak mówi, takie świadczenie nie pozwala jej się utrzymać, dlatego regularnie wyjeżdża do pracy w Niemczech - opisał "Fakt".

    Dorota z Buska-Zdroju po 32 latach pracy przeszła na emeryturę. Jak opowiada w rozmowie z "Faktem", świadczenie przyznane przez ZUS wyniosło 2151,89 zł netto. – Jak dostałam pierwszą decyzję z ZUS-u, to nie mogłam w to uwierzyć – mówi.

    Kobieta wyjaśnia, że ostatni rok przed zakończeniem aktywności zawodowej spędziła na zwolnieniu lekarskim po operacji kręgosłupa. Jej zdaniem miało to wpływ na wysokość emerytury. – To absurd, bo przecież to nie była moja wina, że musiałam się leczyć – podkreśla.

    Wyjazdy do Niemiec

    Jak relacjonuje rozmówczyni "Faktu", niska emerytura zmusiła ją do podjęcia pracy za granicą. Od kilku miesięcy wyjeżdża do Niemiec, gdzie pracuje jako opiekunka.

    Gawkowski uderza w Pełczyńską: gdyby przeczytała ustawę, nie napisałaby tak

    Od września to już będzie mój czwarty wyjazd do Niemiec. Pracuję tam w opiece. To ciężka praca, zwłaszcza że mój kręgosłup wciąż mi doskwiera, ale tutaj w Polsce nie miałabym z czego żyć – mówi. Po tegorocznej waloryzacji jej emerytura wzrosła do 2270 zł brutto. Jak zaznacza, wciąż nie jest to kwota, która pozwalałaby jej spokojnie funkcjonować. – Dostaję teraz 2 tys. 270 zł brutto. Czy to jest godziwy pieniądz za 32 lata pracy? Nie sądzę – dodaje.

    "Muszą dalej pracować"

    Pani Dorota wspomina również trudne warunki pracy w jednej z sieci handlowych po operacji kręgosłupa. Twierdzi, że mimo ograniczeń zdrowotnych została skierowana do pracy przy kasie, gdzie musiała skanować ciężkie produkty.

    Jak podkreśla, zna wiele osób zatrudnionych wcześniej w handlu, które po przejściu na emeryturę otrzymują podobnie niskie świadczenia. – Znam wiele osób, które po latach pracy w handlu dostają podobne emerytury. I co robią? Muszą dalej pracować albo wyjeżdżać za granicę – mówi.

    Na zakończenie podkreśla, że nie ukrywa swojej sytuacji i dysponuje dokumentami potwierdzającymi wysokość świadczenia. – Czy to jest sprawiedliwe, że po tylu latach pracy muszę dalej się tułać za granicą, żeby móc jakoś żyć? – pyta.

    Pochodzi z Trójmiasta i swoją przygodę z mediami zaczynała od pisania o grach, a dziś zgłębia świat finansów w money.pl. Choć dopiero stawia pierwsze kroki w zawodzie, to dziennikarstwo to maraton, a nie sprint, więc na wszystko przyjdzie czas. W pracy interesuje ją, jak gospodarka wpływa na naszą codzienność, a także psychologia biznesu. Prywatnie uwielbia składać klocki LEGO i relaksować się włączając konsolę.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era