
Gdyby zapytać przeciętnego inwestora, które państwo ma największe rezerwy złota bez wahania wskaże na USA, Niemcy czy Chiny. I nominalnie będzie miał rację. Ale gdyby zapytać, gdzie złoto stanowi największy udział rezerw? Analiza danych Światowej Rady Złota pokazuje, że na szczycie procentowego zestawienia „złotych liderów” nie znajdziemy zachodnich mocarstw, lecz kraje dotknięte kryzysami, sankcjami oraz... specyficzną polityką monetarną. Witamy w świecie, gdzie niespełna 50 ton złota znaczy czasem więcej niż kilka tysięcy ton.
Punktem wyjścia do spojrzenia na rezerwy złota pod kątem ich udziału w rezerwach walutowych jest toczący się spór o zwrot przez Bank Anglii około 31 ton złota Wenezueli. Władze w Caracas przed londyńskim sądem dochodzą swoich roszczeń, po tym jak Bank Anglii (pod wpływem USA) najpierw nie chciał wydać reżimowi Nicolasa Maduro zdeponowanego u siebie złota i nie zwraca go także funkcjonującej już kilka miesięcy władzy z prezydent Delcy Rodriguez na czele.
Kruszec miałby posłużyć do odbudowy kraju po tragicznym trzęsieniu ziemi z końca czerwca bieżącego roku. Jednak Wielka Brytania nadal oficjalnie nie uznaje wenezuelskiej administracji, wskazując, że potrzebna jest pełna transformacja jej władzy w kierunku demokracji, a nie rządy ludzi z tego samego politycznego rozdania. Rodriguez wcześniej była wiceprezydentem za czasów Maduro, który z kolei był wiceprezydentem za czasów Hugo Chaveza.
To jednak jasno pokazuje, że kruszec zdeponowany w zagranicznych skarbcach nie daje pełnej gwarancji bezpieczeństwa , ponieważ znajduje się pod jurysdykcją obcego państwa i może być przedmiotem nacisków politycznych lub sankcji. Warto jednak podkreślić, że przykład Wenezueli dotyczy kraju objętego sankcjami, gwałcącego prawo międzynarodowe , którego polityka doprowadziła do katastrofu gospodarczej i hiperinflacji, sięgającej według szacunków MFW 390%.