Szefowa działu Pieniądze Fakt
Resort rodziny przygotował projekt ustawy naprawczej, zakładającej przeliczenie emerytur. Chodzi o kobiety urodzone w latach 1954-1959, a w przypadku mężczyzn — w latach 1949-1952 oraz w 1954 r., tj. osoby, które przeszły na wcześniejszą emeryturę przed 6 czerwca 2012 r. W przyszłym roku ZUS miałby przeliczyć 196 tys. świadczeń. W przepisach jednak zaszyto pułapkę. — To legislacyjny "koń trojański". Pod pozorem systemowego rozwiązania problemu ustawodawca próbuje drastycznie ograniczyć prawa emerytów — mówi "Faktowi" dr Andrzej Hańderek, radca prawny od lat walczący po stronie seniorów.
Państwo przez lata zaniżało wypłaty emerytur dla tysięcy osób. Resort rodziny Agnieszki Dziemianowicz-Bąk przygotował kolejną wersję ustawy, której celem ma być przeliczenie zaniżanych emerytur. Pojawiają się jednak głosy, że przepisy zablokują seniorom drogę do sądów. Foto: 123RF, newspix.pl Sprawa dotyczy art. 25 ust. 1b ustawy emerytalnej, który nakazuje urzędnikom pomniejszanie podstawy obliczenia emerytury powszechnej o sumę kwot pobranych na tzw. wcześniejszej emeryturze. Przepisy uderzyły w osoby, które przechodziły na wcześniejsze świadczenie przed 2013 r. Jeden rocznik osób — urodzonych w 1953 r. — już skorzystał z przeliczenia emerytur. Jak opisywał "Fakt", emeryci zaczęli masowo pozywać państwo. Sądy coraz częściej stoją po stronie seniorów i nakazują ZUS podwyższanie świadczeń i wypłatę ogromnych wyrównań.