Za nami wyjątkowo trudny wieczór i noc. Przez wiele rejonów w kraju przeszedł intensywny front burzowy, który niósł ze sobą silne opady deszczu, porywy wiatru, grad i groźne wyładowania atmosferyczne. Największe szkody odnotowano na Śląsku, Lubelszczyźnie i Podkarpaciu. W sieci pojawiają się kolejne zdjęcia i nagrania, ukazujące skalę zniszczeń.
Sprawdź prognozę pogody dla swojego regionu na POGODA.WP.PL
Minionego wieczoru i nocy najtrudniejsza sytuacja zdecydowanie panowała na południu i wschodzie kraju. W województwie podkarpackim strażacy interweniowali usuwając z dróg powalone drzewa i wypompowując wodę z zalanych posesji. Zdarzały się także zgłoszenia dotyczące zerwanych dachów, m.in. w Stalowej Woli.
"Przyjechali BMW". Skandaliczny wybryk. Cała Polska zobaczy
Nad miastem utworzyła się silna komórka burzowa, przynosząca nawalne opady deszczu, grad i silny wiatr. Na osiedlach Rozwadów i Piaski żywioł uderzył z największą siłą. Jedno z mieszkań, znajdujące się bezpośrednio pod uszkodzoną częścią konstrukcji dachu zostało ewakuowane.
Strażacy zabezpieczają uszkodzony dach w Stalowej Woli © Facebook | Lucjusz Nadbereżny "Mieszkańcy mają zapewnione tymczasowe miejsce pobytu" - poinformował prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny.
Burze nie ominęły Lubelszczyzny
Burze dały się we znaki także mieszkańcom Lubelszczyzny. Silny wiatr zerwał dachy z dwóch budynków mieszkalnych w miejscowości Ulhówek. Na szczęście nikt nie został poszkodowany. W tym samym czasie policja z Tomaszowa Lubelskiego apelowała o zachowanie szczególnej ostrożności i śledzenie komunikatów pogodowych.
W Dęblinie gwałtowna nawałnica połamała konary drzew, a niektóre z pni powaliła. Uszkodzone zostały zaparkowane samochody i budynki. Najmocniej ucierpiał jednak rejon Puław, dla którego wydano alerty III stopnia.
"Żywioł niestety przyniósł również skutki: w wielu częściach miasta woda wybijała studzienki, zalana jest część ulic, na niektórych leżą także połamane drzewa " - pisał w mediach społecznościowych prezydent Puław Paweł Maj.
Dramatyczne relacje i "tajfun" na Śląsku
W mediach społecznościowych pojawia się także wiele katastroficznych relacji ze Śląska. Część mieszkańców Rybnika nie miała wieczorem prądu. W Chorzowie ulewa doprowadziła do podtopień, a na nagraniach z całego województwa widać samochody i autobusy miejskie przedzierające się przez spore kałuże.
Reporter Radia ZET Szymon Kastelik informował z kolei o "tajfunie" w Katowicach. Na opublikowanych nagraniach widać gęstą ścianę deszczu i spektakularne wyładowania atmosferyczne.
Na Śląsku Cieszyńskim doszło do gradobicia, w Żywcu wiatr zerwał część dachu na jednym z budynków, natomiast w Marklowicach koło Wodzisławia Śląskiego z użytkowania wyłączona została zalana ulica Wyzwolenia.
Zalana droga w Marklowicach © Policja Wodzisław Śląski Absolwentka dziennikarstwa i medioznawstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Pracowała na stanowisku redaktora w serwisach Kontakt24, Goniec, Interia oraz redaktora i wydawcy w Polsat News. Wolny czas najchętniej spędza spacerując, czytając i oglądając zagraniczne seriale.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości