
Nowy klub polskiego napastnika udostępnił w mediach społecznościowych zdjęcia, na których widać Lewandowskiego przed hotelem Waldorf Astroria , gdzie powitała go obsługa i kibice. „Witamy w Chicago, Robert” – napisali przedstawiciele klubu.
O 10:30 czasu lokalnego Lewandowski ma rozpocząć pierwszy trening z nową drużyną. Pierwsze 15 minut będą mogły obserwować media. Później odbędzie się konferencja prasowa z napastnikiem, któremu będzie towarzyszył trener Gregg Berhalter. Nie będzie wielkiej prezentacji na stadionie przy udziale tysięcy kibiców.
„To jest wielki zaszczyt dla nas”
Z przyjazdu największej polskiej piłkarskiej gwiazdy cieszy się Polonia. To jest wielki zaszczyt dla nas. Polonia jest bardzo zadowolona. Czekam na Roberta, Polonia oczekuje tego, żeby taka nasza polska krew tutaj znowu się pokazała na stadionie Chicago Fire – powiedział jeden z kibiców w rozmowie z korespondentem RMF FM Pawłem Żuchowskim.
Rozmówca RMF FM podkreślił, że Lewandowski to zawodnik, którego w Chicago zna nie tylko polska społeczność. Również Meksykanie, których tutaj spotykam, znają go doskonale. Właściwie wszyscy, których pytam – ludzie z różnych zakątków świata – kojarzą jego nazwisko. Nie wiem, czy mogę to powiedzieć, ale kiedyś pewien tutejszy człowiek, nie Polak, powiedział mi: "Znam dwie osoby z Polski – Lewandowskiego i Lecha Wałęsę”. To są dwie najbardziej rozpoznawalne postacie z waszego kraju – stwierdził.
Kontrakt na cztery lata, ogromne zarobki
Do podpisania umowy obowiązującej do 2028 roku doszło pod koniec czerwca. Wówczas kończył się czteroletni kontrakt Lewandowskiego z Barceloną.
Nowy klub określił go w komunikacie „ikoną światowej piłki nożnej”.
Według medialnych informacji Lewandowski otrzyma prawie 20 mln dolarów rocznie. Takie pobory są możliwe dzięki statusowi „Designated Player”, opartego na przepisach pozwalających klubom kontraktować maksymalnie trzech zawodników, których zarobki i koszt transferu przekraczają odgórnie ustalony limit wynagrodzeń (tzw. salary cap).
Polacy już raz doprowadzili klub do mistrzostwa
Założony w 1997 roku klub z Chicago już prawie 30 lat temu był nazywany najbardziej „polskim” w Major League Soccer. Grali w nim m.in. Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny, Roman Kosecki i Tomasz Frankowski , a później (2017-19) gwiazdą był Nemanja Nikolić, sprowadzony z Legii Warszawa. Węgier serbskiego pochodzenia już w swoim pierwszym sezonie w MLS został najlepszym strzelcem ligi z 24 golami.
Teraz jego śladami ma szansę pójść Lewandowski, z którym działacze Fire wiążą ogromne nadzieje, nie tylko sportowe. Koszulki z nazwiskiem doświadczonego napastnika rozeszły się jak świeże bułeczki, co w mieście z tak dużą Polonią tym bardziej nie powinno dziwić.
Chicago Fire tylko raz zdobyło mistrzostwo MLS - w swoim pierwszym sezonie, w 1998 roku, kiedy w zespole występowali Kosecki, Nowak i Podbrożny. Oczekiwanie na kolejny tytuł trwa już prawie trzy dekady.
Na niemal półmetku sezonu zasadniczego (system wiosna-jesień) piłkarze Fire w tabeli Konferencji Wschodniej zajmują trzecie miejsce. Pierwszy po mundialowej przerwie mecz rozegrają w nocy z 16 na 17 lipca polskiego czasu z Vancouver Whitecaps.
Ostatni etap kariery
Lewandowski, który dopiero niedawno zakończył urlop (w ostatnich tygodniach przebywał w Polsce), swoje odejście z Barcelony ogłosił 16 maja. Odgrywał coraz mniejszą rolę w słynnym klubie, więc takiego ruchu z obu stron należało się spodziewać.
W edycji 2022/23 zdobył 23 ligowe bramki, zostając królem strzelców, a w kolejnych - 19 i 27. Ostatni sezon, naznaczony drobnymi kłopotami zdrowotnymi, zakończył z 14 trafieniami.
„Przybył jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy za każdą bramką, za każdą bitwę i każdy magiczny moment w naszych barwach” - napisano na koncie Barcelony na platformie X.
Wyjazd za ocean mógł postawić pod znakiem zapytania przyszłość Lewandowskiego w reprezentacji, ale wszystko wskazuje na to, że - mimo nieobecności biało-czerwonych na mundialu - pozostanie na Ligę Narodów oraz eliminacje Euro 2026. Podobną opinię wyraził niedawno sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski.