Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej rozmawiał z dziennikarzami przed wylotem Karola Nawrockiego na rozpoczynający się we wtorek szczyt NATO w Ankarze. Pytany był między innymi o kwestię przekazania Ukrainie pocisków do systemów Patriot i o to, czy kwestia ta była konsultowana z prezydentem.
Donacje dla Ukrainy, rozmowa Trumpa z szefem FIFA, awaryjne lądowanie
Przydacz odpowiedział, że decyzja w tej sprawie "została podjęta na poziomie Rady Ministrów, prezydent nie był konsultowany, nie było też konsultowane Biuro Bezpieczeństwa Narodowego".
Zdaniem Przydacza "próba podzielenia się tą negatywną konsekwencją, (...) próba podzielenia się ze wszystkimi innymi aktorami, po prostu jest próbą niegodną". - Decyzję podjął rząd i to rząd ponosi za to pełnię odpowiedzialności - powtórzył.
Władysław Kosiniak-Kamysz: prezydent wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie
W trakcie konferencji prasowej Przydacza szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz opublikował wpis w serwisie X w tej sprawie. "Otoczenie prezydenta kłamie twierdząc, że prezydent Nawrocki nie wiedział o sprzęcie przekazywanym Ukrainie" - napisał wicepremier.
Wymienił, że sprawa była omawiana na posiedzeniach Komitetu Bezpieczeństwa Rady Ministrów z udziałem przedstawiciela BBN 10 lutego 2026 roku, 17 lutego 2026 roku i 24 marca 2026 roku. Przekazał też, że "informacje otrzymał także szef Kancelarii Prezydenta, a z samym prezydentem Karolem Nawrockim rozmawiał o tym Sekretarz Generalny NATO".
"W czyim interesie kłamiecie?" - zapytał szef MON.