RAK
    Miliony śledziły sesję. "Dominującą falą była krytyka"

    Miliony śledziły sesję. "Dominującą falą była krytyka"

    3608 odsłon
    Miliony śledziły sesję. "Dominującą falą była krytyka"

    Nadzwyczajna sesja Rady Warszawy po doniesieniach o Szpitalu Południowym wygenerowała ok. 10 mln zasięgu w sieci. Badanie, przeprowadzone przez Europejski Kolektyw Analityczny "Res Futura", wskazuje, że wśród internautów przeważało przekonanie o potrzebie niezależnej kontroli. Tylko 13 proc. zabierających głos stało na stanowisku, że prezydent Rafał Trzaskowski i jego służby "wszystko wyjaśnią".

    Najważniejsze informacje:

    Nadzwyczajne posiedzenie Rady Warszawy zwołano po publikacjach Kanału Zero i Patryka Słowika o zarzutach dotyczących Szpitala Południowego.

    W analizowanym okresie (25.06.2026) w sieci dominowała narracja "Trzaskowski nie może rozliczyć swoich - potrzeba niezależnej kontroli" (87 proc. szacunkowego poparcia).

    Inicjatywa referendalna SOR (Stołeczna Operacja Referendalna) Macieja Wilka ma zebrać 132 tys. podpisów w 60 dni, a do ważności referendum potrzebna byłaby frekwencja blisko 450 tys. głosujących.

    W dyskursie najmocniej dominowały emocje: złość i oburzenie (42 proc.) oraz niedowierzanie i drwina (18 proc.).

    Wstrząsające nagranie z Częstochowy. W aucie dwóch nastolatków

    Jak wynika z raportu z Europejskiego Kolektywu Analitycznego "Res Futura", polskiej fundacji i think-tanku, zajmującego się m.in. monitorowaniem trendów w mediach społecznościowych, nadzwyczajne posiedzenie Rady Warszawy w sprawie Szpitala Południowego stało się jednym z najmocniej komentowanych wydarzeń dnia. Autorzy analizy podają, że dyskusja osiągnęła 10 mln zasięgu w sieci, przy około 6-procentowym udziale botów.

    Sesję zwołano po publikacjach Kanału Zero oraz ujawnieniach dziennikarza Patryka Słowika . W raporcie zestawiono zarzuty, które rozpaliły debatę: nieformalny VIP-room na SOR, obsadzenie stanowiska koordynatora przez młodego lekarza bez specjalizacji mającego powiązania z Koalicją Obywatelską, zatajanie zgonów i fałszowanie kart zgonu oraz zignorowanie przez prezydenta Rafała Trzaskowskiego pism sygnalisty .

    W ocenie autorów raportu fala krytyki pojawiła się szybko i nie ograniczała się do opozycji. Kluczowym symbolem sesji stał się opisany jako "obstrukcyjny" manewr wiceprezydent Renaty Kaznowskiej: przez kilkadziesiąt minut czytała z mównicy regulaminy triażu i statystyki sprzątaczek szpitalnych, co - według analizy - miało utrudnić innym zabranie głosu.

    Raport podkreśla, że gest Kaznowskiej zaczął żyć własnym życiem w internecie jako mem i "narracyjny ładunek". Analizy tego wątku przysłaniały dużą część merytorycznych argumentów.

    Jak raport ocenia narrację o rozliczeniach Rafała Trzaskowskiego?

    Raport przedstawia rozkład dwóch konkurujących przekazów, które najsilniej zdominowały dyskusję. Wobec narracji "Trzaskowski zapewni rozliczenie - władza działa" skupiło się tylko 13 proc. uczestników dyskusji. Przekaz "Trzaskowski nie może rozliczyć swoich - potrzeba niezależnej kontroli" popiera 87 proc. internautów. Autorzy komentują, że w takim ujęciu nie wygląda to na równorzędny spór, lecz na niemal jednoznaczny obraz.

    W analizie opisano również argumenty obu stron. Po stronie obrony prezydenta Warszawy pojawia się teza, że Trzaskowski odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala oraz deklarował wyjaśnienie sprawy "do dna". Po stronie dominującej narracji 87 proc. raportu wymienia m.in. przekonanie, że przez rok ignorowano pisma sygnalisty, a powiązani z koalicją politycy mieli korzystać z nieoficjalnego "saloniku" na SOR.

    Autorzy raportu wskazują, że "narracyjnie" w tym oknie czasowym wygrywa opozycja, głównie PiS, jako "zinstytucjonalizowany amplifikator", ale jednocześnie za rzeczywistego zwycięzcę uznają Kanał Zero. W raporcie opisano, że Krzysztof Stanowski i Patryk Słowik relacjonowali posiedzenie na żywo i komentowali je na bieżąco, co miało nadawać ton dyskusji na platformie X.

    Dlaczego wystąpienie Adriana Zandberga miało znaczenie?

    W raporcie osobno zaakcentowano rolę Adriana Zandberga. Autorzy oceniają jego wystąpienie jako celne i pozbawione retoryki PiS, a jednocześnie takie, które utrudniło Koalicji Obywatelskiej sprowadzenie całej sprawy do przekazu "politycznej piłki PiS-u" . Według analizy środowiska broniące Trzaskowskiego działały reaktywnie, a podnoszony wątek wiarygodności sygnalisty – mimo że uznany za realny – nie przełożył się na istotną zmianę sentymentu.

    Raport opisuje też szerszą interpretację nieobecności polityków kojarzonych z zarządzaniem państwem i zapleczem koalicyjnym. Wskazuje, że nieobecność Marcina Kierwińskiego i Donalda Tuska wzmocniła narracje o "nadprezydentach"; Kierwiński – według części dyskursu – miał sprawować realny nadzór nad miastem, a mimo to nie pojawił się na sesji. Z kolei premier publicznie określił sygnalistę jako "mało wiarygodnego" , co - jak opisano - część odbiorców odebrała jako sygnał dla prokuratury i próbę zamknięcia sprawy.

    Jakie emocje wiążą się z informacjami o Szpitalu Południowym?

    38 proc. wypowiedzi kieruje dyskusję w stronę dymisji Trzaskowskiego i Kaznowskiej oraz rozszerzania odpowiedzialności na Kierwińskiego. Drugą narrację (17 proc.) raport opisuje jako przekaz, że sprawa była polityczną prowokacją wymierzoną w Trzaskowskiego .

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era