Po sukcesie, jaki osiągnęła misja Artemis II cały świat zastanawia się kto teraz wyląduje na Księżycu i czy będą to Amerykanie. - Jest ten wyścig z Chinami i to czują senatorzy i kongresmeni - stwierdził Artur B. Chmielewski.
W tym odcinku "Didaskaliów" Patrycjusz Wyżga rozmawiał z Arturem B. Chmielewskim, szefem misji kosmicznych NASA. W rozmowie poruszyli temat tego, kto wygra wyścig i wyląduje ponownie na Księżycu. - Jeżeli chcesz moją odpowiedź, to mnie to nie obchodzi. Dobrze, żeby był podbój kosmosu i ludzie się uczyli. Czy to będą Hindusi, Amerykanie, prywatne misje, NASA, Chińczycy...to jest dobre dla świata, żeby ta ekonomia działała na Księżycu - mówił Chmielewski.
Jak podkreśla, zależy mu na tym, żeby ludzkość się rozwijała i nie zależy mu na tym, kto jako pierwszy osiągnie ten cel. - Z perspektywy, że jestem Amerykaninem, to chciałbym, żeby Amerykanie osiągnęli to i pracuję w NASA, więc bym chciał, żeby NASA tym dowodziła. Jeśli będzie inaczej, to będzie inaczej - stwierdził rozmówca.
Czy jest możliwość, żeby na pokładzie znalazł się Polak? - Chciałbym, żeby Sławosz poleciał i wylądował na Księżycu. Rozmawiałem z nim o tym parę dni temu i by bardzo chciał - powiedział ekspert.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości