
W skrócie
Prezes MZK w Bielsku-Białej poinformował, że pracownik spółki, który dopuścił się słownego ataku na dwie dziewczynki z Ukrainy, wcześniej miał już na swoim koncie upomnienia.
Mężczyzna przebywa na świadczeniu rehabilitacyjnym, co komplikuje procedurę jego zwolnienia. Spółka rozważa skierowanie sprawy do ZUS-u.
Do incydentu doszło w autobusie miejskim. Kierowca natychmiast zareagował, a sprawca został zatrzymany. Śledztwo jest prowadzone pod kątem znieważenia dzieci ze względu na narodowość.
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej udzielił informacji na temat przeszłości pracownika spółki, który słownie zaatakował dwie jedenastolatki z Ukrainy . Kierowca, przebywający obecnie na zwolnieniu lekarskim, był względem dzieci agresywny i kierował w ich stronę wulgaryzmy.
Bielsko-Biała. Słowny atak na dwie dziewczynki z Ukrainy. Prezes MZK zabrał głos
Z wypowiedzi Huberta Maślanki wynika, że w przeszłości pracownik bielskiego MZK również sprawiał problemy , mimo że początkowo nie dochodziło do żadnych incydentów. - Pracuje tu 17 lat, miał trzy upomnienia . Początkowo byliśmy z niego zadowoleni. Po jakimś czasie pojawił się incydent, była skarga ze strony pasażera - powiedział prezes spółki.