RAK
    Atak na dziewczynki z Ukrainy. Nowe doniesienia o agresorze

    Atak na dziewczynki z Ukrainy. Nowe doniesienia o agresorze

    1354 odsłon
    Atak na dziewczynki z Ukrainy. Nowe doniesienia o agresorze

    W skrócie

    Prezes MZK w Bielsku-Białej poinformował, że pracownik spółki, który dopuścił się słownego ataku na dwie dziewczynki z Ukrainy, wcześniej miał już na swoim koncie upomnienia.

    Mężczyzna przebywa na świadczeniu rehabilitacyjnym, co komplikuje procedurę jego zwolnienia. Spółka rozważa skierowanie sprawy do ZUS-u.

    Do incydentu doszło w autobusie miejskim. Kierowca natychmiast zareagował, a sprawca został zatrzymany. Śledztwo jest prowadzone pod kątem znieważenia dzieci ze względu na narodowość.

    Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie

    • Pod kątem formalnym to skomplikowana sprawa , bo on jest na świadczeniu rehabilitacyjnym, to kolejny etap świadczenia ZUS-owskiego. Analizujemy, w jakim trybie możemy go zwolnić . Pod kątem wyciągania konsekwencji sprawa jest trudna, bo zdarzenie miało miejsce w jego prywatnym czasie - przekazał Onetowi Hubert Maślanka.

    Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Bielsku-Białej udzielił informacji na temat przeszłości pracownika spółki, który słownie zaatakował dwie jedenastolatki z Ukrainy . Kierowca, przebywający obecnie na zwolnieniu lekarskim, był względem dzieci agresywny i kierował w ich stronę wulgaryzmy.

    Bielsko-Biała. Słowny atak na dwie dziewczynki z Ukrainy. Prezes MZK zabrał głos

    Z wypowiedzi Huberta Maślanki wynika, że w przeszłości pracownik bielskiego MZK również sprawiał problemy , mimo że początkowo nie dochodziło do żadnych incydentów. - Pracuje tu 17 lat, miał trzy upomnienia . Początkowo byliśmy z niego zadowoleni. Po jakimś czasie pojawił się incydent, była skarga ze strony pasażera - powiedział prezes spółki.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Interia

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era