RAK
    "Naprawdę uważacie, że to wam ujdzie na sucho?". Zandberg krzyczał do ministrów

    "Naprawdę uważacie, że to wam ujdzie na sucho?". Zandberg krzyczał do ministrów

    2694 odsłon
    "Naprawdę uważacie, że to wam ujdzie na sucho?". Zandberg krzyczał do ministrów

    – Ile jeszcze będziecie się migać od odpowiedzialności i udawać, że nic się nie stało w sprawie Szpitala Południowego? Doszło do złodziejstwa, do dojenia publicznych pieniędzy i nikt nie poniósł za to politycznej odpowiedzialności. Naprawdę uważacie, że to wam ujdzie na sucho? Takie standardy obiecywaliśmy wszyscy w 2023 r., kiedy szliśmy po władzę? – pytał Zandberg.

    – Przecież to jest naplucie w twarz tym wszystkim ludziom, którzy stali do późnych godzin w kolejkach, żeby zagłosować. Liczyli na zmianę, a okazało się, że teraz hordy aparatczyków z PSL, Nowej Lewicy i oczywiście z Platformy po prostu, nadzwyczajnie w świecie rozkradają publiczne (pieniądze – red.) – argumentował.

    Zwrócił się do szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego i nieobecnego na sali premiera Donalda Tuska.

    Zandberg: Złodziejstwo wyszło na jaw, a koryciarze z rad nadzorczych mówią, że nic nie widzieli

    – A potem dochodzi do sytuacji, w której złodziejstwo wychodzi na jaw, bo media to ujawniły, a ci koryciarze z rad nadzorczych rozkładają ręce i mówią, że nic widzieli. To po jaką cholerę tam jesteście?! I po co bierzecie po kilkadziesiąt tysięcy złotych, jeżeli nic nie widzicie, nic nie zarządzacie i niczego nie umiecie nadzorować?! – krzyczał poseł Razem.

    Na koniec ponownie wezwał premiera do wzięcia odpowiedzialności.

    Afera w Szpitalu Południowym. O tym mówi cała Polska

    O nieprawidłowościach na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym stołecznego Szpitala Południowego od kilku tygodni mówi cała Polska. Sprawa wywołała dyskusję wokół funkcjonowania służby zdrowia w całym kraju.

    Afera wybuchła po tym, jak wyszło na jaw, że szpitalnym SOR-em kierował powiązany z KO radny Dawid Kacprzyk, choć nie miał do tego uprawnień. W oświadczeniu majątkowym podał, że w 2025 r. zarobił ponad 1,6 mln zł.

    Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, lekarz zwrócił szpitalowi 500 tys. zł, ale ten odesłał mu pieniądze. Zrezygnował też z mandatu radnego warszawskiej dzielnicy Ursus.

    Kacprzyk pod ostrzałem. Ciężkie oskarżenia byłego ordynatora

    Kacprzyka obciążył inny lekarz, były ordynator chirurgii w Szpitalu Południowym dr Emil Jędrzejewski, który w poniedziałek (29 czerwca) przez cały dzień składał zeznania w prokuraturze . Wcześniej w rozmowie z Kanałem Zero zasugerował, że błędy popełnione przez Kacprzyka skutkowały śmiercią pacjentów.

    Rzecznik Prokuratory Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Skiba poinformował po przesłuchaniu Jędrzejewskiego, że chirurg odpowiedział na wszystkie pytania, a protokół z jego zeznań liczy 29 stron.

    Portal Zero.pl ujawnił we wtorek (30 czerwca), że szef prosektorium w Szpitalu Południowym prowadził tam biznes pogrzebowy – promował zakład należący do swojej wspólniczki z innej firmy i utrudniał odbieranie ciał zmarłych, gdy rodzina chciała skorzystać z usług konkurencji. Jakby tego było mało, drastyczne zdjęcia zwłok publikował na Instagramie.

    Przepłacony wniosek o dotację z KPO

    Inny wątek afery w Szpitalu Południowym to opisane przez "Gazetę Wyborczą" przepłacone zlecenie za przygotowanie wniosku o dofinansowanie z Krajowego Planu Odbudowy. Usługa kosztowała placówkę aż 725 tys. zł, podczas gdy inne szpitale płaciły ok. 30 tys. zł.

    Wynagrodzenie firmie Deloitte, która zdobyła kontrakt, wypłacono z dotacji KPO. Była pracownica szpitala i sygnalistka, która poinformowała o sprawie dziennikarzy, powiedziała w rozmowie z "GW", że placówka zapłaciła Deloitte ponad 20 razy więcej niż wynosiła stawka rynkowa.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Do Rzeczy

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era