RAK
    „Budzą się”. Tysiące Węgrów wyszło na ulice protestować przeciwko Magyarowi

    „Budzą się”. Tysiące Węgrów wyszło na ulice protestować przeciwko Magyarowi

    1360 odsłon
    „Budzą się”. Tysiące Węgrów wyszło na ulice protestować przeciwko Magyarowi

    Fidesz, ugrupowanie byłego premiera Węgier Viktora Orbana, zorganizowało w czwartek protest w Budapeszcie przeciwko zapowiedziom rządzącej partii Tisza o usunięciu ze stanowiska prezydenta Tamasa Sulyoka. W demonstracji przed Pałacem Sandora, siedzibą prezydenta, wzięło udział kilka tysięcy osób. „Węgrzy się budzą. Głosowali na zmianę, nie na tyranię!” - ocenił węgierski poseł Andras Laszlo.

    Z tego artykułu dowiesz się:

    Dlaczego Fidesz zorganizował protest w Budapeszcie.

    Jakie zarzuty stawia były prezydent Janos Ader rządowi Petera Magyara.

    Co planuje rząd Petera Magyara w sprawie prezydenta Sulyoka.

    Jakie działania rządu mogą zdaniem opozycji doprowadzić do kryzysu konstytucyjnego.

    Protest w Budapeszcie. Tysiące Węgrów wyszło na ulice

    Fidesz byłego premiera Węgier Viktora Orbana wraz z sojuszniczą Chrześcijańsko-Demokratyczną Partią Ludową (KDNP) zorganizowali w czwartek protest w Budapeszcie przeciwko zapowiedziom rządzącej partii Tisza o usunięciu ze stanowiska prezydenta Tamasa Sulyoka .

    Jak podała węgierska agencja MTI, do zgromadzonych przemawiał były prezydent Janos Ader, który podobnie jak Sulyok został wybrany głosami zdominowanego przez Fidesz parlamentu. Ader ocenił, że rząd Petera Magyara zamierza w sposób niezgodny z konstytucją usunąć urzędującego szefa państwa.

    Fala komentarzy po proteście na Węgrzech. Są zdjęcia i nagrania

    „Duże tłumy zebrały się dziś w Budapeszcie, aby bronić porządku konstytucyjnego Węgier. W całej Europie liberałowie wspierani przez Brukselę systematycznie rozmontowują konstytucyjne mechanizmy kontroli i równowagi, zawsze wtedy, gdy przeszkadzają one w realizacji ich politycznych ambicji. Węgrzy odmawiają, by to samo stało się z ich krajem. Musi zwyciężyć praworządność (zamiast rządów Pétera Magyar)” - napisał w mediach społecznościowych polityk Fideszu Balazs Orban.

    „Ogromny tłum zebrał się dzisiaj w Budapeszcie, aby sprzeciwić się nielegalnemu odwołaniu prezydenta Sulyoka, które może nastąpić już w przyszłym tygodniu. Od wyborów parlamentarnych w kwietniu premier Péter Magyar próbował upokorzyć, grozić i zastraszyć prezydenta, by ten podał się do dymisji ” - skomentował sytuację węgierski poseł Andras Laszlo.

    „Ponieważ prezydent Sulyok pozostał nieugięty, partia Tisza Magyara zaproponowała poprawkę konstytucyjną, aby usunąć prezydenta z urzędu bez uzasadnienia. Inni szefowie niezależnych instytucji, którzy mogliby pełnić rolę kontroli nowej władzy, również zostali zapowiedziani do usunięcia. Jeśli premier Magyar i jego partia wprowadzą w życie te groźby, Węgry wkrótce pogrążą się w kryzysie konstytucyjnym. Węgrzy się budzą. Głosowali na zmianę, nie na tyranię! ” - dodał.

    Co planuje Tisza?

    Premier Magyar, który objął urząd na początku maja, zapowiedział pod koniec czerwca, że jego gabinet rozpocznie proces usunięcia ze stanowiska prezydenta Sulyoka poprzez nowelizację konstytucji, a jesienią rozpocznie reformę konstytucyjną . Dodał, że Węgry będą miały nowego prezydenta do 20 sierpnia tego roku. Poprawka do konstytucji ma zostać poddana pod głosowanie w przyszłym tygodniu.

    Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych Fideszu i KDNP - trwa do marca 2029 r. Zgodnie z węgierską konstytucją prezydent może zostać odwołany ze stanowiska, gdy nie przestrzega ustawy zasadniczej, celowo narusza prawa związane z pełnieniem urzędu lub popełnił przestępstwo pospolite. Należy przypomnieć, że po kwietniowych wyborach Tisza premiera Magyara ma w węgierskim parlamencie konstytucyjną większość - 141 ze 199 deputowanych.

    Źródło: Radio ZET/PAP

    Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

    Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET

    Tu się dzieje

    Czytaj cały artykuł u źródła — Radio ZET — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era