Szef MSZ Radosław Sikorski podczas szczytu NATO w Ankarze powiedział, iż Polska otrzymuje ostrzeżenia, że "Rosja coś szykuje". - Musimy wypełnić luki, aby plany awaryjne pozostały jak najbardziej aktualne - dodał.
Otrzymujemy ostrzeżenia, że Rosja coś szykuje. Ważna jest koordynacja działań mających na celu przeniesienie ciężaru. Musimy wypełnić luki, aby plany awaryjne pozostały jak najbardziej aktualne i jak najbardziej kompletne pod względem zdolności operacyjnych - mówił Radosław Sikorski podczas spotkania formatu E5+ na szczycie NATO w Ankarze, o czym poinformowało MSZ w serwisie X.
Musimy kontynuować proces, który zapoczątkowano w Berlinie. Uważamy też, że Europa Południowa i Europa Wschodnia również powinny być reprezentowane w zwiększaniu zdolności regionu do obrony - dodał.
Taki widok na Krupówkach. Aż wyjęła telefon. Komentarz zbędny
Sikorski na szczycie w Ankarze
Ponadto szef MSZ powiedział, że "musimy wspierać Ukrainę i proces pokojowy w Ukrainie". - Musimy jednak być również przygotowani na rosyjskie prowokacje - podkreślił.
Polskę reprezentują podczas szczytu NATO w Ankarze trzy osoby: prezydent Karol Nawrocki, który - zgodnie z konstytucyjną rolą głowy państwa na szczytach NATO - przewodzi delegacji, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który poleciał wcześniej, oraz minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości