RAK
    Rzadkie zjawisko zablokowało pogodę nad Europą. Polska podzielona na pół

    Rzadkie zjawisko zablokowało pogodę nad Europą. Polska podzielona na pół

    1120 odsłon
    Rzadkie zjawisko zablokowało pogodę nad Europą. Polska podzielona na pół

    Blokada Rexa kształtuje aktualną pogodę w Polsce Fot. wxcharts.com Nad Europą utworzyło się rzadko występujące zjawisko blokady typu Rexa, które może wywrócić letnią pogodę do góry nogami. W prognozach dla Polski już to widać, ale jest też światełko w tunelu.

    Za nami pierwsza potężna fala upałów , podczas której został odnotowany nowy rekord najwyższej temperatury w Polsce . Powoli sprawdzają się więc prognozy na całe lato, które zapowiadały w tym roku ekstremalne odstępstwa od norm.

    Po wysokich temperaturach mierzyliśmy się z kolei z niebezpiecznymi burzami przechodzącymi przez całą Polskę, a teraz prognoza pogody na lipiec sprawia, że niektórzy myślą o przełożeniu urlopu , ponieważ w większości kraju pada deszcz, którego końca nie widać. Wiemy natomiast, jakie zjawisko stoi za tą ciągnącą się deszczową aurą, a także jak wpłynie ono na pogodę w najbliższych dniach.

    Blokada Rexa zafundowała nam chmury, deszcz i burze

    Synoptycy TVN Meteo poinformowali o ukształtowaniu się nad Europą tak zwanej blokady typu Rexa, która w sposób bezpośredni wpływa na obecną pogodę w Polsce. Jest to dosyć rzadko występujące zjawisko. Tym razem uformował je silny wyż z centrum w pobliżu Szkocji oraz znajdujący się na południe od niego układ niżowy z centrum w rejonie Portugalii i Zatoki Biskajskiej. W takiej konfiguracji przepływ mas powietrza przypomina odwróconą literę S, co blokuje naturalną cyrkulację z zachodu na wschód.

    Jak wyjaśniają synoptycy, ta nietypowa blokada baryczna, współpracując z dużym układem niżowym zlokalizowanym nad Niziną Wschodnioeuropejską, zmusza masy powietrza do płynięcia prosto z północy. W efekcie do naszego kraju dociera wilgotne, morskie i polarne powietrze. Skutkuje to wyraźnym podziałem – wschodnie krańce Polski wciąż pozostają chłodniejsze, podczas gdy zachód zaczyna się nagrzewać.

    Według synoptyków to właśnie blokada Rexa całkowicie sprzyja temu, co widzimy za oknami: na niebie dominują gęste chmury deszczowe, które co chwilę przynoszą przelotne opady oraz lokalne wyładowania atmosferyczne.

    Jak wskazują prognozy IMGW, opady w najbliższych dniach będą jednak w końcu powoli odpuszczać, choć najdłużej pomęczą mieszkańców południowej Polski. W niedzielę przelotnie popada głównie na południu kraju, gdzie spadnie maksymalnie od 10 do 15 mm wody. W kolejnych dniach, od poniedziałku do czwartku, strefa przelotnego deszczu i burz zacznie systematycznie ustępować.

    Nadchodzi ocieplenie. Co mówią prognozy?

    Na szczęście przelotne opady i burze to nie jedyne przewidywania, ponieważ według synoptyków IMGW do Polski ma znowu przyjść ocieplenie. Zmiany w temperaturach zaczną być odczuwalne już w niedzielę 12 lipca. Przypominamy również, że powrót afrykańskich upałów ma już swoją konkretną datę i nadchodzi do nas nieubłaganie. Zanim jednak do tego dojdzie, przez najbliższe dni będziemy mieli pogodową sielankę z umiarkowanym ciepłem, dokładnie tak, jak na letni czas przystało.

    Z prognoz przygotowanych przez IMGW wynika, że niedziela będzie dniem dość zróżnicowanym termicznie. Najchłodniej zapowiada się na terenach podgórskich oraz na południowym wschodzie i nad morzem, gdzie termometry wskażą od 15 do 20 stopni Celsjusza. W centrum odnotujemy około 22 stopni Celsjusza, a najcieplej będzie na zachodzie kraju – tam możemy spodziewać się nawet 28 stopni Celsjusza.

    W kolejnych dniach, od poniedziałku do czwartku, czeka nas dość powtarzalny schemat pogodowy. Choć w całym kraju nie zabraknie przejaśnień, to w wielu regionach – głównie na wschodzie, południu oraz w centrum – musimy liczyć się z wspomnianymi przelotnymi opadami i zjawiskami burzowymi.

    Pod względem temperatur Polska będzie wyraźnie podzielona. Zachodnia i południowo-zachodnia część kraju pozostaną systematycznie najcieplejsze, z wartościami rzędu 28 i 29 stopni Celsjusza. Z kolei na wschodzie oraz północnym wschodzie słupki rtęci zatrzymają się najczęściej w okolicach od 22 do 24 stopni Celsjusza. Tradycyjnie najchłodniejszymi regionami będą wybrzeże oraz obszary górskie, gdzie mieszkańcy i turyści mogą liczyć na temperatury bliskie 20 stopni Celsjusza.

    Czytaj cały artykuł u źródła — NaTemat.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era