
Teren po niedokończonej elektrowni jądrowej w Żarnowcu może zyskać nowe życie. Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna analizuje możliwości rewitalizacji obszaru i szuka inspiracji w podobnych inwestycjach z Niemiec, Austrii i USA.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie plany dotyczą rewitalizacji terenu po elektrowni w Żarnowcu.
Dlaczego teren elektrowni w Żarnowcu ma potencjał gospodarczy.
Jakie inspiracje z innych krajów mogą wpłynąć na rewitalizację w Żarnowcu.
Jakie czynniki mogą utrudniać przekształcenie terenu elektrowni.
Żarnowiec. Teren niedokończonej elektrowni jądrowej czeka rewitalizacja?
Tereny, na których znajduje się niedokończona elektrownia jądrowa w Żarnowcu nie wyglądają obecnie zachęcająco. To może się jednak zmienić - pojawił się pomysł na rewitalizację tego obszaru, którą zająć się ma Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna.
Podkreśla, że teren ma ogromny potencjał. - Z jednej strony na uporzątkowanie go po tylu latach od zaprzestania budowy, ale też potencjał gospodarczy. Bo tam budowany jest jeden z największych, głównych punktów zasilania w Polsce GPZ Żarnowiec - dodaje.
PSSE przygląda się rozwiązaniom z całego świata
PSSE rozważa różne scenariusze w związku z rewitalizacją terenu po niedokończonej elektrowni . - Badaliśmy różne porzucone budowy po elektrowniach jądrowych w Niemczech, Austrii czy USA. Dobrym przykładem, który na pewno jest jakąś inspiracją, jest Stendal w dawnym NRD, gdzie powstała największa w Niemczech celulozownia , farmy fotowoltaiczne, ogólnie strefa gospodarcza, która daje duży impuls rozwojowy dla całego regionu - mówi Michał Szczupaczyński, nie przesądza jednak, że rewitalizacja zwróci się właśnie w tym kierunku.
Przyglądając się danym z niemieckiego Stendal widzimy, ż e dzięki budowie gigantycznej celulozowni zatrudnienie znalazło tam ponad 1000 osób. Sama inwestycja kosztowała około 1 mld euro, a obiekt został ukończony w 2004 roku. Podczas budowy wykorzystano niektóre elementy infrastruktury towarzyszącej jak port rzeczny i sieć wysokich napięć. Niektóre szkielety reaktorów stoją tam do dzisiaj.
Ważni urzędnicy odwiedzili teren
Pewnym utrudnieniem może być też fakt, że część niedokończonej elektrowni znajduje się pod wodą. Michał Szczupaczyński twierdzi, że teren można osuszyć. - To jednak zostawiłbym do analizy, bo nie będzie chyba zdradzeniem tajemnicy jeśli powiem, że dzisiaj jest on wykorzystywany przez służby ratownicze do różnego rodzaju ćwiczeń.
W wydanym przez PSSE oświadczeniu możemy przeczytać, że 6 lipca odbyła się wizja lokalna terenów po niedokończonej elektrowni jądrowej. „Miejsce to do niedawna wskazywane było jako jedna z alternatywnych lokalizacji dla budowy elektrowni jądrowej lub rozwoju projektów związanych z energetyką jądrową" - czytamy. W tym przypadku ostateczny wybór padł jednak na Choczewo.
Wiele zależy od Polskich Elektrowni Jądrowych
Decyzja o tym, co powstanie na terenie po niedokończonej elektrowni w Żarnowcu w dużej mierze zależy od Poskich Elektrowni Jądrowych , które mogą wykorzystać go jako zaplecze dla nowej elektrowni w gminie Choczewo. „Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna formalnie jest wieczystym użytkownikiem tego terenu. Jednocześnie spółkę wiążą dwie umowy zawarte z PEJ, których postanowienia obejmują obowiązek zachowania poufności" - czytamy w oświadczeniu PSSE.
„Doświadczenia z Europy i świata pokazują, że podobne obszary mogą z powodzeniem zostać zrewitalizowane i ponownie wykorzystane z korzyścią dla lokalnych społeczności. Mamy pełną świadomość, że jest to przedsięwzięcie wymagające znacznych nakładów finansowych oraz przemyślanej koncepcji. Jesteśmy jednak przekonani, że warto podjąć ten wysiłek z myślą o przyszłości regionu i kolejnych pokoleniach" - dodaje PSSE.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje