RAK
    Uciekłam przed Putinem, ale jego wyrok wciąż mnie ściga. Jestem poszukiwana przez Rosję

    Uciekłam przed Putinem, ale jego wyrok wciąż mnie ściga. Jestem poszukiwana przez Rosję

    962 odsłon
    Uciekłam przed Putinem, ale jego wyrok wciąż mnie ściga. Jestem poszukiwana przez Rosję

    Opracowanie

    Wydawca Fakt Premium

    Rosyjski sąd skazał mnie zaocznie na osiem lat kolonii karnej za antywojenną piosenkę Pussy Riot. Dziś żyję w Wielkiej Brytanii — mam dom, pracę i zwyczajne życie. Ale jeden wyrok Kremla sprawił, że każda podróż, każda oferta pracy i każde spotkanie z bliskimi zaczynają się od tego samego pytania: czy gdzieś jeszcze jestem bezpieczna? — pisze dla niezależnego "The Moscow Times" Olga Borisova, aktywistka i była członkini grupy Pussy Riot.

    Rosja skazała byłą członkinię Pussy Riot. Wyrok utrudnia jej pracę Foto: Jesus Hellun/Contacto via ZUMA Press Rosja nie musi mnie więzić, żeby kontrolować moje życie. Wystarczy jeden wyrok, jeden nakaz aresztowania i świadomość, że granica między wolnością a zatrzymaniem może zależeć od kraju, do którego wsiadam w samolot. Opowiadam, jak polityczne prześladowanie wygląda po ucieczce z kraju — kiedy dramatyczna sala sądowa zamienia się w codzienność pełną ograniczeń, strachu i trudnych decyzji.

    "Zaznaczyłam "tak" przy pytaniu o wyrok. Nie mogłam ukryć decyzji Kremla"

    W niedawnym podaniu o pracę administracyjną w Wielkiej Brytanii zapytano mnie, czy mam jakieś nieodwołalne wyroki karne. Zaznaczyłam "tak".

    We wrześniu 2025 roku rosyjski sąd skazał mnie zaocznie na osiem lat kolonii karnej za antywojenną piosenkę grupy artystycznej Pussy Riot, której kiedyś byłam członkinią. Zostałam skazana za rozpowszechnianie "fałszywych informacji" na temat rosyjskich sił zbrojnych podczas niszczenia przez nie ukraińskich miast.

    Formularz nie pytał, który kraj mnie skazał, czy sprawa miała charakter polityczny ani czy sąd był niezależny. Zadano mi proste pytanie z odpowiedzią "tak" lub "nie". Szczera odpowiedź oznaczała, że musiałam przedstawić werdykt Kremla brytyjskiemu menedżerowi ds. rekrutacji.

    "Z Wielkiej Brytanii rosyjski wyrok wydaje się odległy. Ale nadal kształtuje moje życie"

    Z perspektywy Wielkiej Brytanii wyrok skazujący i nakaz aresztowania wydany w Moskwie mogą wydawać się czymś odległym. Mieszkam tutaj, zbudowałam tu dom i przez większość czasu mam poczucie, że ten wyrok należy do innego kraju i innej części mojego życia.

    W praktyce jednak nadal wpływa na moje decyzje, niezależnie od tego, gdzie jestem.

    Pojawia się wtedy, gdy staram się o zwyczajną pracę i muszę powiedzieć obcej osobie, że jestem skazana. Pojawia się, gdy znajomy z Rosji proponuje spotkanie w kraju trzecim i muszę sprawdzić, czy mogę zostać zatrzymana na lotnisku. Pojawia się, gdy dostaję propozycję pracy za granicą i pierwszą myślą nie jest to, czy chcę ją przyjąć, ale czy później będę mogła bezpiecznie wrócić.

    Nie porównuję mojej sytuacji z sytuacją ludzi, którzy nadal mieszkają w Rosji. Im grozi przemoc i lata więzienia. Jestem jedną z wielu Rosjanek i Rosjan, którzy sprzeciwiali się wojnie. Jestem bezpieczna i nie mam powodów, by sądzić, że mogę stać się celem ataku w taki sposób, jak niektórzy bardziej znani przeciwnicy Kremla za granicą.

    "Rosja nadal może mi wiele odebrać"

    Ale Rosja wciąż może mi wiele odebrać. Może odebrać mi swobodę podróżowania, pracy i spędzania czasu z ludźmi, których kocham. Może sprawić, że mój świat stanie się coraz mniejszy.

    Najczęściej czuję to podczas podróży. Przed każdym wyjazdem muszę analizować relacje danego kraju z Rosją i zastanawiać się, czy mogę zostać zatrzymana, zanim ktokolwiek zdąży ocenić polityczny charakter mojej sprawy.

    Nawet krótki areszt mógłby stać się niebezpieczny. Co, jeśli rosyjskie władze rozpoczną działania w sprawie mojej ekstradycji? Część byłego ZSRR, której rządy pozostają blisko Kremla, a także inne państwa utrzymujące silne relacje z Moskwą, praktycznie zniknęły z mojej mapy.

    "Wyrok zmienił moją pracę i sposób, w jaki planuję przyszłość"

    Rosyjski wyrok zmienił również moje życie zawodowe. Odeszłam z Pussy Riot i przestałam koncertować około sześć miesięcy przed wydaniem wyroku. Dziś działam w kampanii na rzecz praw człowieka i zbudowałam społeczność odbiorców na Instagramie, gdzie publikuję filmy o polityce i historii z feministycznej perspektywy.

    Każda konferencja, każdy projekt i każda praca wymagająca podróży muszą najpierw zostać przeze mnie ocenione pod kątem bezpieczeństwa. Dopiero potem decyduję, czy dana oferta jest warta przyjęcia. Czasami oznacza to odrzucenie zlecenia, które w innych okolicznościach chętnie bym przyjęła.

    "Najtrudniejsza jest rozłąka z bliskimi"

    Najbardziej bolesne są jednak konsekwencje dla mojego życia prywatnego. Wielu moich bliskich nie może otrzymać wizy do Wielkiej Brytanii ani Unii Europejskiej. Z kolei niektóre kraje, do których mogą przyjechać, nie są dla mnie bezpieczne.

    Potrafimy spędzać miesiące, próbując znaleźć miejsce, w którym oboje możemy legalnie i bezpiecznie przebywać. Czasami nie znajdujemy żadnego. Wygnanie oznacza już samą utratę domu. Ale ta strata nie kończy się w momencie opuszczenia kraju. Wpływa na najbardziej osobiste części życia.

    Oznacza brak wspólnych urodzin, rozmów i zwykłego spędzania czasu razem. Oznacza świadomość, że ukochane osoby nadal są w Rosji, a liczba miejsc, w których mogę się z nimi spotkać, stale się zmniejsza.

    "Presja Kremla dotyka także rodziny"

    Polityczne prześladowania często nie kończą się na osobie, która została oskarżona.

    Presja może dotknąć również rodzinę. Krewni osób ściganych za przestępstwa polityczne w Rosji bywają przesłuchiwani, mimo że ich domy zostały przeszukane, a w niektórych przypadkach nie mieli żadnego związku ze sprawą. Czasem nawet nie podzielają poglądów osoby prześladowanej.

    Władze wywierają presję na rodziny, aby odizolowały osobę ściganą przez państwo i zastraszyły tych, którzy mogliby zabrać głos. Prześladowania polityczne najczęściej kojarzą się z najbardziej dramatycznymi momentami: nalotem, aresztowaniem, salą sądową i ogłoszeniem wyroku.

    Jednak ich długotrwałe skutki wyglądają inaczej. To formularze, które trzeba wypełniać. To odwołane plany. To ostrożnie wybierane trasy podróży i wyjaśnienia, które trzeba powtarzać obcym osobom.

    To przeniesienie najbardziej przerażającej części życia do zwyczajnych sytuacji, które nigdy nie powinny mieć nic wspólnego z polityką.

    "Brytyjskie prawo nie uznało automatycznie wyroku Kremla"

    Jestem bezpieczna w Wielkiej Brytanii, ponieważ jej prawo i instytucje nie przyjmują automatycznie wersji Kremla.

    Uznają, że wyrok wydany przez zagraniczny sąd może być elementem politycznego prześladowania. Interpol odrzucił rosyjski wniosek o wydanie przeciwko mnie Czerwonej Noty po przeprowadzeniu dochodzenia.

    Osoba wychowana w liberalnej demokracji może uznać taki system ochrony za coś oczywistego. Nie powinna. Niezależne sądy i prawo azylowe, które pozwalają odróżnić ściganie od prześladowania, opierają się na tej samej zasadzie, która chroniła sowieckich dysydentów podczas zimnej wojny.

    Te systemy i instytucje nie zawsze działają idealnie. Nadal jednak chronią podstawowe prawo osoby ściganej przez autorytarne państwo do tego, aby została wysłuchana, a nie automatycznie potraktowana jak przestępca, za którego uważa ją rząd.

    Ta ochrona została ciężko wywalczona. Dzięki niej autorytarne rządy nie zawsze mają ostatnie słowo w sprawie osób, które próbują ścigać.

    "Moje życie jest zwyczajne. Dopóki Rosja nie przypomni mi o wyroku"

    Większość mojego życia w Wielkiej Brytanii jest zwyczajna. Pracuję, remontuję dom i planuję przyszłość z mężem. Czasami zapominam, że Rosja wciąż uważa mnie za osobę ściganą.

    Potem pojawia się pytanie w formularzu o wyroki skazujące. Albo znajomy proponuje spotkanie w kraju, do którego nie mogę bezpiecznie pojechać. I nagle życie, które zostawiłam za sobą, wraca. Wolność poza Rosją nadal nie oznacza pełnej wolności od Rosji.

    Nakaz aresztowania podąża za mną wszędzie, nawet wtedy, gdy więzienie nie może mnie dosięgnąć.

    Artykuł powstał na podstawie tłumaczenia tekstu z serwisu Bild.de. Jego autorem jest Olga Borisova jest aktywistką na rzecz praw człowieka i byłą członkinią grupy artystycznej Pussy Riot. TUTAJ możecie wesprzeć najstarszy niezależny portal medialny w Rosji.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    /9

    Rosyjski sąd skazał mnie zaocznie na osiem lat kolonii karnej za antywojenną piosenkę Pussy Riot. Dziś żyję w Wielkiej Brytanii — mam dom, pracę i zwyczajne życie.

    /9

    Ale jeden wyrok Kremla sprawił, że każda podróż, każda oferta pracy i każde spotkanie z bliskimi zaczynają się od tego samego pytania: czy gdzieś jeszcze jestem bezpieczna? — pisze dla niezależnego "The Moscow Times" Olga Borisova, aktywistka i była członkini grupy Pussy Riot.

    /9

    Rosja nie musi mnie więzić, żeby kontrolować moje życie. Wystarczy jeden wyrok, jeden nakaz aresztowania i świadomość, że granica między wolnością a zatrzymaniem może zależeć od kraju, do którego wsiadam w samolot.

    /9

    Opowiadam, jak polityczne prześladowanie wygląda po ucieczce z kraju — kiedy dramatyczna sala sądowa zamienia się w codzienność pełną ograniczeń, strachu i trudnych decyzji.

    /9

    We wrześniu 2025 roku rosyjski sąd skazał mnie zaocznie na osiem lat kolonii karnej za antywojenną piosenkę grupy artystycznej Pussy Riot, której kiedyś byłam członkinią.

    /9

    Zostałam skazana za rozpowszechnianie "fałszywych informacji" na temat rosyjskich sił zbrojnych podczas niszczenia przez nie ukraińskich miast.

    /9

    Nie porównuję mojej sytuacji z sytuacją ludzi, którzy nadal mieszkają w Rosji. Im grozi przemoc i lata więzienia.

    /9

    Jestem jedną z wielu Rosjanek i Rosjan, którzy sprzeciwiali się wojnie.

    /9

    Jestem bezpieczna i nie mam powodów, by sądzić, że mogę stać się celem ataku w taki sposób, jak niektórzy bardziej znani przeciwnicy Kremla za granicą.

    Co myślisz o Fakcie?

    Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

    Jedna noc może zmienić wszystko. Psycholog ujawnia kulisy zdrady i mówi, kiedy trzeba wyznać prawdę

    To miał być największy triumf Putina. Dziś jego ukochany Krym zamienia się w kosztowny koszmar

    Pojechałam tam, gdzie latem zakłada się bluzę. "Coolcation" to nowy sposób na urlop

    Miliony Polaków jedzą to codziennie. Naukowcy sprawdzili, czy naprawdę chroni przed rakiem

    Botoks ma konkurencję? Dermatolog wyjaśnia, które metody odmładzania działają

    Anna Lewandowska boi się o córki po przeprowadzce. Psycholog wyjaśnia, co przeżywają dzieci

    To może zmienić podejście do urazów w sporcie. ADHD wskazane jako ważny czynnik ryzyka

    Haaland zdradził, co je każdego dnia. Dietetyk obala część jego przekonań

    Anne Hathaway zaskoczyła. Nie bikini, a strój z filtrem UV. Dermatolog ujawnia, czy to ma sens

    "Nikt mu nie pomógł". Prawnik pasażera Ryanaira, który omal nie wypadł z samolotu, ujawnia kulisy dramatu

    "Chciała po prostu być kochana". Trafiła na swoją oprawczynię. Dostała 93 ciosy nożem

    Zabił żonę maczetą na oczach świadków. Wkrótce miała zostać babcią. Wstrząsające kulisy zbrodni

    Nawet 200 tys. dolarów za nowy paszport. Rosjanie lecą na egzotyczne wyspy, ale nie na urlop

    Koroniewska i Socha o wakacyjnej rozłące z dziećmi. "Mamo, zabierz mnie stąd". Ekspertka radzi, jak reagować

    16 lat od zaginięcia Iwony Wieczorek. Mama zdobyła się na przejmujący apel do osoby, która zna prawdę

    Otwarte małżeństwo miało nas uratować. Zakochałam się w innym mężczyźnie i straciłam wszystko

    "Potem moja matka zmarła i straciliśmy wszelki kontakt". Dlaczego rodzeństwo oddala się od siebie?

    Gwiazda "Stranger Things" przeżyła koszmar za kulisami sławy. Jeden człowiek pomógł jej pokonać ataki paniki

    Wojna wymknie się spod kontroli? Nowe rosyjskie drony z AI same wybierają ofiary

    Kulisy aresztu syna norweskiej księżnej. Inni więźniowie mogą tylko pomarzyć o takim traktowaniu

    Lekarka zdradza sposób na wolniejsze starzenie. "Wystarczy 15 minut dziennie"

    Szokujące kulisy śmierci gwiazdy fitness. "Konsumpcja złota" miała całkowicie go zmienić

    Znali ich policjanci i lekarze. Wszyscy widzieli sygnały ostrzegawcze. Chwilę później polała się krew

    Miliony kobiet stosują te środki. Naukowcy odkryli niepokojący związek z guzem mózgu

    George Clooney nie walczy z wiekiem. Kulisy jego niezwykłej formy i prosty sposób na zdrowie

    Rosja Putina zaczyna pękać. Kulisy kryzysu, którego Kreml nie chce pokazać światu

    45 lat leczył chorych na raka. Teraz mówi, czego nauczyło go życie pacjentów

    Obudziły mnie rosyjskie rakiety. Byłem w Kijowie, gdy Putin rozpoczął nową fazę wojny

    Jak trenuje Erling Haaland? Trener motoryki bezlitośnie obala mity o formie gwiazdora

    Reportażysta odwiedza świadków rzezi wołyńskiej. "Wciąż są próby negowania zbrodni"

    Historyk ze Lwowa szczerze o rzezi wołyńskiej. "Ukraina nie rozliczyła się z przeszłości"

    Przez siedem lat nie mogli szukać ofiar Wołynia. Kulisy blokady ekshumacji

    Czytaj cały artykuł u źródła — Celebrities Polska (gnews)

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era