RAK
    Żurek chce ułaskawienia Pytla. Skierował wniosek do prezydenta

    Żurek chce ułaskawienia Pytla. Skierował wniosek do prezydenta

    583 odsłon
    Żurek chce ułaskawienia Pytla. Skierował wniosek do prezydenta

    "Właśnie skierowałem do Prezydenta RP wniosek o zastosowanie prawa łaski wobec Piotra Pytla w formie warunkowego przedterminowego zwolnienia z odbycia pozostałej części kary" - poinformował minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek.

    Ocenił, że "każdy musi mieć prawo do drugiej szansy, a prawo powinno działać w taki sposób, by urzeczywistniać sprawiedliwość". "Właśnie tymi względami - obok okoliczności związanych z wykonywaniem kary i pozytywnej prognozy penitencjarnej - kierowałem się, podejmując tę decyzję" - przekazał Żurek. Zaznaczył, że ostateczna decyzja należy do Karola Nawrockiego .

    Waldemar Żurek skierował wniosek o zastosowanie prawa łaski wobec Piotra Pytla

    Rzeczniczka Prokuratury Krajowej prokurator Anna Adamiak poinformowała w komunikacie, że stanowisko Żurka "ma szczególne znaczenie, gdyż zostało wyrażone pomimo wcześniejszych trzech odmów ułaskawienia Piotra Pytla oraz w sytuacji, gdy ostatnie postępowanie w tym przedmiocie nie zostało jeszcze zakończone".

    Oznacza to - jak pisze Adamiak - że w ocenie prokuratora generalnego "ujawniły się okoliczności o tak istotnym charakterze, iż uzasadniały ponowne wystąpienie do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej".

    W komunikacie przypomniano, że wobec przejęcia wykonania kary wobec Pytla, odbywa on karę według polskich przepisów. Adamiak zaznaczyła jednak, że polski wymiar sprawiedliwości nie ma kompetencji, by oceniać zasadność wyroku niemieckiego sądu ani ingerować w jego treść.

    "Zgodnie z prawem obowiązującym w Republice Federalnej Niemiec Piotr Pytel mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 15 lat kary. W chwili przejęcia kary prawo polskie przewidywało możliwość ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie po odbyciu 25 lat kary, a następnie - po nowelizacji Kodeksu karnego z 2022 r. - po odbyciu 30 lat kary" - opisano w komunikacie. To - jak pisze prokuratura - istotnie wydłużyło okres pozbawienia wolności niezbędny do ubiegania się o warunkowe przedterminowe zwolnienie.

    Żurek, podejmując decyzję, wziął też pod uwagę, że Pytel odbył blisko 22 lata kary więzienia i "jego proces resocjalizacji przebiega prawidłowo, o czym świadczy pozytywna prognoza penitencjarna".

    Prokurator generalny ocenił, że dalsze odbywanie kary przez Pytla może w opinii publicznej "rodzić przeświadczenie o nadmiernej represyjności oraz nadmiernym rygoryzmie polskiego systemu wymiaru sprawiedliwości". W komunikacie podkreślono, że decyzja o ułaskawieniu to wyłączna kompetencja prezydenta.

    Sprawa Piotra Pytla

    Piotr Pytel, będąc już od lat w Niemczech , nawiązał znajomość z 17-letnim wówczas "Tomaszem L." (który później okazał się Tomaszem W., czego Pytel nie był świadomy). Mężczyźni dokonywali napadów. 26 marca 2004 roku w Monachium ich celem stała się Ecaterina I. Rozbój z rabunkiem zakończył się zbrodnią.

    Pytel od lat niezmiennie zeznaje i mówi, że w trakcie akcji został na ulicy, a do mieszkania kobiety wszedł tylko "Tomasz L.", który po jakimś czasie wrócił ze zrabowanymi rzeczami. Gdy w mediach pojawiła się informacja o brutalnym zabójstwie, "Tomasz L." uciekł z kraju. Pytel został w Monachium i tam w trakcie śledztwa go aresztowano.

    Po dwóch latach Pytel został skazany jedynie na podstawie zeznań współwięźnia - obcokrajowca, któremu groziło wydalenie z Niemiec i miał on osobisty interes we współpracy ze służbami. Pogrążył oskarżonego Polaka, zeznając, że ten przyznał się ponoć do pobytu w mieszkaniu, gdy doszło do zabójstwa.

    "Wychowawczyni podała mi krzesło, bo bym się przewrócił". Pytel na wolności

    Mimo braku jakichkolwiek dowodów - nawet braku śladów biologicznych Pytla w mieszkaniu - wyrok dożywocia za rozbój i morderstwo zapadł w październiku 2006 roku. Polak chciał odsiadywać go w Niemczech, bo tam miałby później szansę o ubieganie się o wcześniejsze zwolnienie, ale w 2009 roku doszło do przekazania go Polsce. Do tej pory odsiadywał wyrok w Rzeszowie.

    Do zabójstwa przyznał się inny mężczyzna

    W 2010 roku zatrzymano Tomasza W. - w ramach śledztwa prowadzonego przez prokuratury w Polsce i w Niemczech między innymi w sprawie pewnej grupy przestępczej z Podkarpacia. W obecności polskich i niemieckich funkcjonariuszy Tomasz W. przyznał się wtedy do zamordowania Ecateriny I. Zaznaczył też, że zbrodni dokonał sam.

    W 2011 roku, po przekazaniu go Niemcom, usłyszał wyrok dziewięciu lat i trzech miesięcy pozbawienia wolności. Wymiar kary był niski z powodu niemieckiego prawa, bo sprawca w momencie dokonywania zbrodni był niepełnoletni. Mężczyzna wyszedł już na wolność.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era