Kilku dziennikarzy "New York Times" otrzymało wezwania do sądu federalnego w Nowym Jorku w związku z tekstami dotyczącymi bezpieczeństwa Air Force One, związanego prezydentem Donaldem Trumpem. Sprawa wywołała krytykę ze strony redakcji i wzbudziła niepokój o wolność prasy.
Najważniejsze informacje:
Dziennikarze "New York Times" otrzymali wezwania do sądu za artykuły o Air Force One.
Wezwania dotyczą tekstów o decyzjach wokół podróży prezydenta Trumpa samolotem podarowanym przez Katar.
Dziennik opisał obawy o brak zaawansowanych systemów obronnych i powody zmiany maszyny.
Prezydent Trump publicznie zaprzeczył doniesieniom dziennikarzy.
Redakcja "NYT" określiła działania władz jako próbę zastraszania mediów.
W środę kilku dziennikarzy "New York Times" otrzymało wezwania do złożenia zeznań przed federalną wielką ławą przysięgłych w Nowym Jorku. Wśród nich są m.in. Julian E. Barnes, Eric Lipton, Tyler Pager i Eric Schmitt. Wezwania mają związek z publikacjami dotyczącymi bezpieczeństwa nowego Air Force One , z którego korzysta prezydent Donald Trump.
Spytał ją, kiedy będzie miała drugie dziecko. Oto co odpowiedziała
Według "NYT", środowy artykuł powoływał się na anonimowe źródła i donosił o decyzji Białego Domu, by Donald Trump - powracając ze szczytu NATO w Ankarze - nie leciał nowym Air Force One w pierwszej części podróży . To właśnie ta maszyna służyła prezydentowi podczas dwudniowego spotkania w Turcji. W czwartek gazeta uzupełniła informację, wskazując, że powodem tej decyzji był brak odpowiednio zaawansowanych systemów obronnych w luksusowym Boeingu 747-8 , a zwłaszcza brak ochrony przeciwrakietowej, którą posiada starszy model samolotu.
Dlaczego bezpieczeństwo Air Force One stało się przedmiotem sporu?
W opublikowanych materiałach "New York Times" sugerował, że względy bezpieczeństwa zadecydowały o zmianie samolotu na trasie powrotnej Donalda Trumpa do USA. W odpowiedzi na te doniesienia prezydent Trump oświadczył na platformie Truth Social, że przyczyną przeznaczenia nowego Air Force One do bazy RAF Mildenhall w Wielkiej Brytanii była chęć pokazania go stacjonującym tam amerykańskim żołnierzom.
Redakcja "NYT" w piątkowym artykule odniosła się do sytuacji, określając wręczenie dziennikarzom wezwań jako "niezwykłe zaostrzenie działań" Donalda Trumpa , których celem jest "zastraszanie i wywieranie presji na niezależne media".
Jak zareagował "New York Times" na działania władz?
Główny prawnik redakcji, David McCraw, ostro skomentował wizyty funkcjonariuszy federalnych u dziennikarzy. " Pojawienie się funkcjonariuszy federalnych organów ścigania w domach dziennikarzy musi szokować każdego Amerykanina , który wierzy w konstytucję i wolność prasy, której ona broni" - podkreślił McCraw. Następnie dodał: "Ten bezczelny czyn należy rozpatrywać wyłącznie jako próbę zablokowania informacji o tym, co dzieje się w kraju, przez zastraszanie dziennikarzy i uniemożliwianie im wykonywania pracy".
Na początku bieżącego roku amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości formalnie zażądało stawiennictwa przed sądem od dziennikarzy "The Washington Post" i "Wall Street Journal" . Ostatecznie jednak w czerwcu te wezwania zostały anulowane.
W strukturach Wirtualnej Polski od 2018 roku. Wywodzi się ze sportu i to w tej dziedzinie zaczynał przygodę z dziennikarstwem. Opolanin na emigracji w Krakowie. Po powrotach do domu rodzinnego wita go stęskniony (i głodny) kocur brytyjski.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości