Artykuł w wulgarny sposób opisuje, jak osoba o pseudonimie Margot zaatakowała aktywistę z autobusu antyaborcyjnego. Autor tekstu potępia to zdarzenie, nazywając je "uliczną żulerią i bandytką". Sugeruje, że atak był reak
Napiszę w Twoim stylu (urażonych z góry przepraszam):
Włodek. Kurwa. Za poglądy, za własne zdanie, za niezależność i za prawo do bycia sobą to ten/ta Margot najebał/a gostka z antyaborcyjnego busa. Uliczna żuleria i bandytka. Kumasz?