Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy na A1. Uczestniczyła w nim ekipa TVN24Źródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: crab Do niebezpiecznej sytuacji doszło na autostradzie A1 niedaleko Częstochowy w sobotę wieczorem. Kompletnie pijanego mężczyznę zatrzymali na drodze inni kierowcy.
Świadkami wydarzenia byli członkowie redakcyjnej ekipy TVN24. Jak relacjonowali, jadące z dużą prędkością Audi co chwila zjeżdżało ze swojego pasa, niemal ocierając się o barierki. Nasza pracownicy zadzwonili wtedy na 112.
Chwilę później Audi uderzyło w prawidłowo jadącą ciężarówkę i stanęło. Auto otoczyli wtedy inny kierowcy. Jednym z nich był pan Tomasz, żołnierz zawodowy, który jechał z rodziną na Mazury. Jak relacjonowała jego żona, tuż przed uderzeniem w ciężarówkę pijany kierowca omal nie staranował ich samochodu.
Proces Sebastiana M. Świadek: jechałem z nim 304 kilometry na godzinę
Prawie trzy promile i dwa zakazy
Po zatrzymaniu 37-latek próbował zamienić się miejscami ze swoim pasażerem. Był też agresywny - opluł pan Adama, a także wyzywał kierowców, którzy pilnowali go do czasu przyjazdu policji.
Po przyjeździe policji okazało się, że sprawca miał 2,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. To nie wszystko - miał też dwa zakazy prowadzenia pojazdów. - Nogi mi się trzęsą. Cóż powiedzieć, skrajna nieodpowiedzialność - mówiła pani Małgorzata.