
W sobotę Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w Ankarze poinformowało o przeprowadzeniu jednej z największych w ostatnich latach operacji wymierzonych w struktury Państwa Islamskiego (IS) na terenie Turcji. Akcja objęła 30 z 81 tureckich prowincji, a jej efektem było zatrzymanie 119 osób podejrzewanych o działalność terrorystyczną , rozpowszechnianie propagandy oraz finansowanie IS.
W oficjalnym komunikacie resort podkreślił, że działania prowadzone są we współpracy z prokuraturą oraz innymi służbami bezpieczeństwa.
Propaganda, finanse i fałszywe organizacje charytatywne
Zatrzymani mieli prowadzić szeroko zakrojoną działalność w internecie – wykorzystywali media społecznościowe do szerzenia propagandy Państwa Islamskiego, a także do rekrutacji i utrzymywania kontaktów z innymi członkami organizacji. Co więcej, śledczy ustalili, że część podejrzanych była zaangażowana w finansowanie IS poprzez organizacje podszywające się pod legalne instytucje charytatywne.
Tureccy prokuratorzy już wszczęli postępowania wobec zatrzymanych.
Strzały pod Ankarą i napięcie przed szczytem NATO
Ostatnie tygodnie przyniosły wzrost napięcia w Turcji. Pod koniec czerwca, na południe od Ankary, doszło do wymiany ognia pomiędzy policją a mężczyzną podejrzewanym o powiązania z IS. Zginął on na miejscu, a wydarzenie to odbiło się szerokim echem w tureckich mediach.
Incydent miał miejsce zaledwie dwa tygodnie przed planowanym szczytem NATO w stolicy Turcji, co dodatkowo podniosło poziom gotowości służb bezpieczeństwa. W reakcji na te wydarzenia, na wniosek prokuratury w Ankarze, zatrzymano 209 osób podejrzewanych o związki z różnymi organizacjami terrorystycznymi, w tym z IS.