RAK
    Odwet za blokadę portów? Iran może zamknąć inną cieśninę

    Odwet za blokadę portów? Iran może zamknąć inną cieśninę

    2128 odsłon
    Odwet za blokadę portów? Iran może zamknąć inną cieśninę

    Iran sygnalizuje, że po ograniczeniu tranzytu przez cieśninę Ormuz jest gotów zwiększyć presję na USA, blokując kolejny kluczowy szlak morski: Bab al-Mandab. Jak podaje Reuters, w grę ma wchodzić wykorzystanie sojuszniczego jemeńskiego ruchu Huti, co mogłoby podbić ceny ropy.

    Pierwsze sygnały dotyczące możliwego uderzenia w cieśninę Bab al-Mandab pojawiają się w momencie, gdy rośnie napięcie na linii USA-Iran. Według Reutersa Teheran ma być coraz bardziej zainteresowany rozszerzaniem działań tak, by zagrożenia dla światowego handlu i dostaw surowców energetycznych stały się dodatkowym narzędziem nacisku na Waszyngton.

    Cieśnina Bab al-Mandab: dlaczego to ważny szlak dla handlu i ropy

    Reuters przypomina, że Bab al-Mandab łączy Morze Czerwone z Zatoką Adeńską i należy do najważniejszych światowych "arterii energetycznych" . Przez ten przesmyk płyną statki handlowe, a także transportowana jest m.in. ropa z Arabii Saudyjskiej, którą agencja opisuje jako trzeciego największego producenta ropy na świecie po USA i Rosji.

    USA ponownie uderzyły w Iran. Teheran zapowiada odwet

    Skalę ruchu na tym kierunku opisuje też "Economist". Jak podaje tygodnik, przez Bab al-Mandab przepływa ok.:

    30 proc. globalnego transportu kontenerowego,

    10 proc. towarów przewożonych drogą morską,

    8-10 proc. gazu i ropy.

    Huti jako narzędzie presji na USA. Padła prognoza 200 dol. za baryłkę

    Rozmówcy Reutersa oceniają, że Iran może chcieć blokować Bab al-Mandab, posługując się ruchem Huti, określanym jako klient Teheranu. Wysokiej rangi przedstawiciel Huti Mohammed al-Farah ostrzegł w rozmowie z agencją, że Waszyngton stara się nakłonić Arabię Saudyjską do zaatakowania Jemenu i że "nie leży to w interesie USA".

    • Jeśli obecna sytuacja ulegnie pogorszeniu, cieśnina Bab al-Mandab i cieśnina Ormuz zostaną zamknięte przez sojusz operacyjny. Ceny ropy podskoczyłyby wtedy do 200 dol. za baryłkę i byłby to kolosalny szok - dodał Al-Farah.

    Analitycy o ryzyku eskalacji: "opcja nuklearna" i groźba odpowiedzi zbrojnej

    Fawaz Gerges, profesor London School of Economics specjalizujący się w Bliskim Wschodzie, powiedział agencji Reutera, że Iran jest gotów "iść na całość", by pokazać Amerykanom, że może jednocześnie zagrozić dwóm strategicznym "wąskim gardłom" na morskich szlakach i "zamienić tę wojnę z dwustronnego konfliktu w wyzwanie dla globalnego handlu surowcami energetycznymi".

    Reuters ocenia, że cieśniny Ormuz i Bab al-Mandab mogą stać się punktami strategicznymi, które "zdefiniują pole walki" w wojnie USA z Iranem.

    Agencja przypomina też, że Huti już wcześniej pokazali, iż są w stanie niemal zablokować Bab al-Mandab. Po wybuchu wojny w Strefie Gazy jesienią 2023 r. wzięli na cel statki handlowe na Morzu Czerwonym i w Zatoce Adeńskiej. Ataki zakłóciły ruch na jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków morskich i wymusiły przerzucenie transportu na dłuższą oraz droższą trasę, okrążającą Afrykę od południa.

    Andreas Krieg, wykładowca instytutu studiów nad bezpieczeństwem w King's College London, nazwał zablokowanie Bab al-Mandab "opcją nuklearną", po którą Teheran miałby sięgnąć, jeśli uzna, że powrót do wojny na pełną skalę jest nie do uniknięcia.

    Z kolei Abdulaziz Sager, szef think tanku Gulf Research Center z siedzibą w Arabii Saudyjskiej, ostrzegł, że w krajach Zatoki Perskiej narasta przekonanie, iż szanse na dyplomatyczne zakończenie wojny zostały wyczerpane i trzeba liczyć się z ryzykiem rozlania konfliktu na region. Dodał również, że próba zamknięcia Bab al-Mandab może wywołać zbrojną odpowiedź nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale także ich regionalnych partnerów.

    Jak komentuje neokonserwatywny portal Bulwark, USA mogą zniszczyć więcej celów niż Iran i zadać mu poważne ciosy, ale to Teheran przejął inicjatywę. Według tej oceny Iran nie musi odpowiadać równą siłą ognia, bo samo zagrożenie dla morskich szlaków handlowych może wprowadzić chaos na światowych rynkach energii.

    Równolegle: prace parlamentu Iranu nad Ormuzem i kontrolą ruchu

    Tymczasem AFP przekazała wcześniej we wtorek, że irański parlament rozpoczął prace nad projektem ustawy dotyczącej "bezpieczeństwa i zrównoważonego rozwoju cieśniny Ormuz i Zatoki Perskiej". Teheran chce zagwarantować sobie możliwość stałej kontroli ruchu przez szlak morski, którym przed wojną przepływało 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu. Sprawowanie władzy nad Ormuzem umożliwia wywieranie nacisków zarówno na kraje arabskie eksportujące ropę, jak też na państwa, które ją kupują.

    Źródło: PAP

    Jestem wydawcą newsów i prowadzę sekcję money.pl/mobility, poświęconą transportowi. Specjalizuję się w tematyce rynku lotniczego i motoryzacyjnego. W latach 2016-2021 byłem dziennikarzem i wydawcą w Business Insider Polska. Wcześniej byłem związany z Gazetą Wyborczą, Gazetą Wrocławską i Akademickim Radiem LUZ. Ukończyłem zdrowie publiczne na Uniwersytecie Medycznym we Wrocławiu, zarządzanie na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu oraz prawo lotnicze na Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Money.pl

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era