
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz Zdjęcie: Annegret Hilse/REUTERS Berlin zmienia stanowisko. Niemcy jednak wezmą udział w pierwszych manewrach wojskowych organizowanych przez koalicję chętnych w Polsce – poinformował rzecznik niemieckiego rządu Stefan Kornelius. Jak zapowiedział, kwestia ta będzie omawiana w piątek, 17 lipca, podczas posiedzenia niemiecko-francuskiej Rady Bezpieczeństwa i Obrony.
– Niemcy będą uczestniczyć w tych manewrach. Niemiecki rząd analizuje obecnie, jak będzie wyglądało to zaangażowanie – powiedział Kornelius dzisiaj (15.07.2026) niemieckiej agencji prasowej DPA.
Jeszcze wczoraj z kręgów rządowych płynęły informacje, że Niemcy nie zamierzają uczestniczyć w ćwiczeniach.
Pierwsze takie manewry
Wspierająca Ukrainę tzw. koalicja chętnych skupiająca już 36 państw (głównie europejskich, ale i Kanadę, Australię, Japonię czy Nową Zelandię) uzgodniła w poniedziałek podczas spotkania w Paryżu – na wniosek Francji – przeprowadzenie pierwszych ćwiczeń wielonarodowych sił przeznaczonych do wsparcia Ukrainy.
Formacja ta jest tworzona z myślą o ewentualnym zawieszeniu broni między Ukrainą a Rosją. Pierwsze manewry mają odbyć się w Polsce. Premier Donald Tusk zapowiedział we wtorek, że oprócz Polski udział w manewrach wezmą również Francja i Wielka Brytania.
Pierwsze ćwiczenia mają mieć ograniczoną skalę. Ich celem będzie przede wszystkim przetestowanie struktur dowodzenia oraz procedur podejmowania decyzji.
Decyzja o utworzeniu wielonarodowych sił pod europejskim dowództwem, mających zabezpieczać ewentualne zawieszenie broni zapadła w grudniu 2025 roku podczas szczytu poświęconego Ukrainie w Berlinie. Teraz prezydent Francji Emmanuel Macron zapowiedział, że formacja jest już gotowa do działania.
Jaki będzie wkład Niemiec?
Kanclerz Friedrich Merz ograniczył się dotąd do stwierdzenia, że koalicja chętnych jest gotowa odegrać ważną rolę w gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy po ewentualnym zawieszeniu broni , działając w ścisłej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi. – O rodzaju i skali niemieckiego wkładu zdecydują jeszcze rząd oraz Bundestag – powiedział kanclerz.
W najbliższy piątek niemiecko-francuska Rada Bezpieczeństwa i Obrony zbierze się w bazie lotniczej Nörvenich na zachodzie Niemiec. Posiedzenie odbędzie się bezpośrednio przed wspólnym posiedzeniem rad ministrów Niemiec i Francji w Brühl koło Kolonii. Oprócz Merza i Macrona weźmie w nim udział także wielu ministrów z obu krajów.
(DPA/dom)