Kijów znalazł się pod ostrzałem rosyjskich rakiet balistycznychŹródło wideo: TVN24Źródło zdj. gł.: dsns.gov.ua Mieszkańcy Kijowa w nocy 8 lipca usłyszeli wybuchy, po czym ogłoszono alarm lotniczy. Według burmistrza Witalija Kliczko w lewobrzeżnej części Kijowa w wyniku uderzenia rakiety zapaliły się magazyny.
"Wróg atakuje stolicę pociskami balistycznymi. Pozostańcie w schronach!"- zaapelował do mieszkańców we wpisie na Telegramie Witalij Kliczko.
Później przekazał informacje o dwóch osobach rannych. Jedna z nich wymagała hospitalizacji.
Na miejscu pożarów trwa akcja służb
Państwowa Służba Ukrainy do spraw Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowała rano o pożarze w budynku administracyjnym i warsztacie samochodowym. Uszkodzone miały zostać również tramwaje. Służby kontynuują prace na miejscu pożarów.
Ataki w Odessie i Zaporożu
Jak donoszą media, alarm lotniczy został ogłoszony tej nocy również w obwodach winnickim, dniepropietrowskim, żytomierskim, kijowskim, kirowogradzkim, odeskim, połtawskim, sumskim, charkowskim, czerkaskim i czernihowskim.
W wyniku uderzenia na Odessę rosyjskiej rakiety balistycznej z głowicą kasetową zapalił się budynek na terenie zakładu produkcyjnego oraz spłonęło kilka samochodów. Rannych zostało 10 osób - przekazał szef odeskiej obwodowej administracji wojskowej Ołeh Kiper. Jak dodał, osiem osób przewieziono do szpitala, a stan jednej z nich został określony jako "poważny".
Nad ranem w Odessie odwołano alarm przeciwlotniczy.
Moskwa przeprowadziła również uderzenia na Zaporoże. Ranne zostały trzy osoby, w tym 43-letni pracownik, uszkodzonego w trakcie ataku, zakładu przemysłu spożywczego - podał portal Ukraińska Prawda, powołując się na lokalne władze.