Dziennikarz Krzysztof Ziemiec wyznał, że po ciężkich poparzeniach doznanych w 2008 r. szybko uzależnił się od morfiny podawanej w trakcie leczenia. O swoich przeżyciach opowiedział w rozmowie z Moniką Richardson dla "Faktu".
Najważniejsze informacje:
Krzysztof Ziemiec w 2008 r. doznał poważnych oparzeń wskutek kontaktu z płonącą parafiną podczas wypadku domowego.
Dziennikarz przyznał, że podczas hospitalizacji uzależnił się od morfiny, jednak w porę zdał sobie z tego sprawę i zrezygnował z leku.
Rozmowa odbyła się w ramach nowego cyklu "Przełomy" na Fakt.pl, prowadzonego przez Monikę Richardson.
Uderzenie gorącego powietrza. Nowa prognoza nie pozostawia złudzeń
Krzysztof Ziemiec szczegółowo opisał przebieg leczenia, które trwało wiele miesięcy. Dziennikarz opowiedział, że bezpośrednio po wypadku nie czuł bólu - wrócił on dopiero w szpitalu, gdy odzyskał pełną świadomość. Najtrudniejsze okazały się jednak codzienne zabiegi medyczne.
Ziemiec o uzależnieniu
Ziemiec porównał zdejmowanie bandaży z ran do odrywania plastra - z tą różnicą, że opatrunki obejmowały całe jego ciało. Po każdym takim zabiegu tracił przytomność z bólu i konieczne było podanie mu zastrzyku z morfiny, by w ogóle mógł zasnąć.
Ziemiec przyznał, że po ok. miesiącu zorientował się, że uzależnił się od morfiny: - Powiedziałem "dość" i miałem w sobie dużo siły, żeby to zrobić. Bolało jak cholera, ale dałem radę. A potem byłem szczęśliwy, że z tym skończyłem.
Dziennikarka Wiadomości Wirtualnej Polski z wieloletnim doświadczeniem, która konsekwentnie budowała swoją pozycję w mediach, łącząc rzetelność warsztatową z wyczuciem tematów ważnych społecznie.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości