
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl "Niektórzy z naszych kolegów Maślarzy chcą wykazać się gorliwością i prą do rozłamu. Muszę ich zmartwić: Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje. Dlatego potem może się okazać, że niepotrzebnie się wygłupili" - napisał na portalu X.
"Maślarze" to prześmiewcze określenie konserwatywnej frakcji w PiS, ustawiającej się w opozycji do "harcerzy" Mateusza Morawieckiego. Należą do niego m. in. Jacek Sasin, Przemysław Czarnek, Tobiasz Bocheński i Patryk Jaki. Ryszard Terlecki - jeden z najdłużej współpracujących z prezesem polityków - sympatyzuje w tym sporze z frakcją byłego premiera z lat 2017-2023.
Kaczyński: Morawiecki zaczął koncentrować się na sobie
W środę 15 lipca rzecznik PiS Rafał Bochenek ogłosił, że kierownictwo partii zdecydowało się zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz ugrupowania "w celu zachowania jedności ideowej i organizacyjnej" Prawa i Sprawiedliwości. W reakcji na uchwałę, decyzję o rozwiązaniu drugiego stowarzyszenia w PiS podjął Jacek Sasin. Ustępować nie zamierza natomiast były premier.
"Działalność stowarzyszenia prowadzi do rozbijania struktur partii, wykorzystywania zasobów PiS do budowania własnej organizacji oraz podsycania konfliktów" - przekazał w komunikacie dzień później rzecznik ugrupowania.
Polityk przypomniał parlamentarzystom PiS o tygodniowym terminie na podjęcie decyzji o tym, czy wybierają pozostanie w stowarzyszeniu, czy jego opuszczenie - i uniknięcie w ten sposób wykluczenia z partii: "Każdy dokonuje wyboru samodzielnie, bez przymusu".
W piątek Jarosław Kaczyński udzielił wywiadu Michałowi Adamczykowi z Kanału TAK!, w której komentował ostatnie wydarzenia w partii.
Publiczne kłótnie między członkami frakcji Morawieckiego i lojalnymi wobec Kaczyńskiego politykami są od momentu ogłoszenia zakazu przynależności do stowarzyszeń codziennością.
W sobotę na portalu X starli się Kacper Płażyński i Marcin Horała "Mateusz Morawiecki chce stworzyć wrażenie, że jest wyrzucany z PiS. Jest odwrotnie. W imię jedynie osobistych ambicji dzieli największą partię opozycyjną" - napisał Płażyński.
Na ten wpis błyskawicznie zareagował Marcin Horała, który stanął w obronie Morawieckiego: "Twój wpis przyjąłem z dużym smutkiem nawet nie dlatego, że mam ciekawsze zajęcia na sobotni wieczór od prostowania kłamstw i manipulacji".
Dziękujemy za przeczytanie
Obserwuj nas