Uniwersytet Warszawski odsunął od zajęć jednego z profesorów. Powodem decyzji władz uczelni było zgłoszenie studentki, które uruchomiło wewnętrzne postępowanie. Równolegle trwa śledztwo prokuratury w Warszawie dotyczące m.in. pornografii z udziałem zwierząt oraz możliwego wykorzystania seksualnego.
Najważniejsze informacje:
Studentka złożyła zawiadomienie do władz Uniwersytetu Warszawskiego i do prokuratury, wskazując m.in. na materiały pornograficzne z udziałem zwierząt.
Na UW trwa postępowanie dyscyplinarne, a profesor został czasowo odsunięty od prowadzenia zajęć.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi śledztwo dotyczące art. 202 i art. 198 Kodeksu karnego.
Jak nieoficjalnie ustalił TVN24, profesor nie usłyszał dotychczas zarzutów. Twierdzi, że nic nie wie o zawieszeniu.
Nagranie z Kampinosu jest hitem w internecie. Szczególnie jeden detal
Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 116 123 lub 22 484 88 01.
Zawiadomienie dotyczące wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego złożyła studentka uczelni. Jak opisywał wcześniej portal wysokieobcasy.pl, z naukowcem poznała się kilka lat temu, gdy przygotowywała się do matury. Krótko później rozpoczęła leczenie psychiatryczne w szpitalu, gdzie - według jej relacji - miał ją odwiedzać.
Studentka w rozmowie z TVN24 opisała, że po wyjściu ze szpitala zgodziła się na bliższą relację, do czego miał ją namawiać wykładowca. - Podczas mojego pobytu na oddziale odwiedził mnie, przywożąc prezent urodzinowy. Po wypisie z oddziału, pod wpływem jego namów, zgodziłam się na nawiązanie z nim bliższej relacji - opowiada kobieta.
Jak relacjonuje, profesor od początku znajomości nakłaniać miał ją do seksualnych eksperymentów. Proponował między innymi podejmowanie kontaktów seksualnych ze zwierzętami - mówi studentka w rozmowie ze stacją.
W jej ocenie wykładowca miał także utrwalać i przechowywać na komputerze filmy pornograficzne z udziałem zwierząt. - W końcowym etapie naszej relacji pokazał mi też foldery, znajdujące się na jego komputerze stacjonarnym, ze zdjęciami kobiet - jego "zdobyczy" - opisuje bohaterka materiału.
Jakie zarzuty opisuje studentka i kiedy zakończyła relację?
Według relacji studentki znajomość z profesorem zakończyła się w 2023 r. W kolejnych latach - jak przekazała - jeszcze kilkukrotnie trafiała do zakładu psychiatrycznego z powodu myśli samobójczych. Z tego powodu przerwała rozpoczęte w 2022 r. studia na Uniwersytecie Warszawskim.
Gdy wróciła na uczelnię w 2026 r., ponownie spotkała profesora. Wtedy zdecydowała się zawiadomić przedstawicieli uczelni oraz prokuraturę.
Jak podaje TVN24, sprawa dotyczy dwóch przestępstw. Pierwsze to art. 202 Kodeksu karnego regulujący kwestie związane z prezentowaniem i posiadaniem treści pornograficznych. Drugie to art. 198 k.k., dotyczący wykorzystania seksualnego osoby, która nie jest w stanie świadomie wyrazić zgody lub pokierować swoim postępowaniem z powodu bezradności , upośledzenia umysłowego, choroby psychicznej lub innego zakłócenia czynności psychicznych.
Co mówi Prokuratura Okręgowa w Warszawie o śledztwie?
O prowadzone postępowanie TVN24 zapytało Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Prokuratura nie ujawnia szczegółów. - Śledztwo pozostaje w toku i z uwagi na jego charakter nie jest wskazane udzielanie opinii publicznej jakichkolwiek informacji co do jego przebiegu - mówi Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak nieoficjalnie ustaliła stacja, profesor dotychczas nie usłyszał zarzutów.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości