
Bartosz Arłukowicz skrytykował pomysł Sławomira Mentzena dotyczący likwidacji monopolu NFZ. Były minister zdrowia przekonywał, że propozycja bonu zdrowotnego nie odpowiada na potrzeby ciężko chorych pacjentów. - Jestem bardzo zdziwiony, że Mentzen odnajduje tylu słuchaczy, dlatego że ja jestem to w stanie rozwiać w trzy minuty - powiedział w programie "Punkt widzenia Szubartowicza".
Polsat News x Sławomir Mentzen / TikTok Sławomir Mentzen chce zlikwidować monopol NFZ i wprowadzić wolnorynkową konkurencję między ubezpieczycielami, wzorowaną na rozwiązaniach niemieckich lub szwajcarskich. Do propozycji lidera Konfederacji odniósł się w " Punkcie widzenia Szubartowicza " lekarz i były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz .
Arłukowicz rozprawił się z tezami Mentzena. "Nie ma pojęcia"
Arłukowicz przypomniał postulaty polityka z kampanii prezydenckiej. - Mentzen mówi coś takiego, przynajmniej mówił pomiędzy jego przejazdami na hulajnodze, że jest zwolennikiem tego, żeby każdy Polak otrzymał bon zdrowotny, przyjmijmy do wysokości 5 tys. złotych, i ma się ubezpieczyć, ma sobie kupić lekarza, przychodnię, szpital itd. - wskazywał.
Były minister zdrowia ocenił, że takie rozwiązanie może wydawać się atrakcyjne jedynie osobom młodym i zdrowym. - Wszystko fajnie, dopóki człowiek jest młody, silny i zdrowy. Ja mam 50 parę lat i co prawda nie jestem chory, ale swój wiek odczuwam. Mam mamę 76-letnią, wiele osób w rodzinie, które chorowały na nowotwory, zajmowałem się nowotworami jako lekarz wiele lat - mówił.
Arłukowicz zadał pytanie, jak w takim systemie miałoby wyglądać leczenie pacjentów wymagających bardzo kosztownej terapii . - Jestem ciekawy, jak Mentzen rozstrzygnie problem leczenia za bon 5 tys. złotych człowieka, który dostał ciężkiego raka i wymaga wielusettysięcznego bądź wielomilionowego leczenia, bądź kogoś, kto dostał ciężkiego wylewu krwi do mózgu - powiedział.
Europoseł odniósł się także do propozycji przedstawionych w środę przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę . - Do tego, żeby choremu podać szklankę wody naprawdę nie trzeba pisać ustawy . (...) Ja rozwiązałbym dziś wszystkie spółki oblegające dzisiaj szpitale. Zrobiłbym to jednym cięciem - ocenił.