Artykuł krytykuje powoływanie bliskich przyjaciół czołowych postaci politycznych na kluczowe stanowiska w polskim wymiarze sprawiedliwości. Wskazuje, że prezes TK jest przyjaciółką prezesa PiS, prezes SN – przyjaciółką p
Przyjaźń to piękna rzecz. Ale sytuacja w której na prezesa TK powołuje się przyjaciolke prezesa PiS, na prezesa SN - przyjaciółkę prezydenta, a na Prokuratora Krajowego - przyjaciela ministra sprawiedliwości maluje jednak kuriozalny obraz systemu rządów w państwie.