Adam Gessler mści się na Magdzie. Kiedyś mieli się ku sobie. Teraz on wabi klientów tanimi kanapkami
Adam Gessler i Magda Gessler przez lata mieli się ku sobie. Łączyły ich nie tylko podobne nazwiska, lecz także gastronomia. Ona podbiła serca widzów, występując w show "Kuchenne rewolucje" oraz "MasterChef". On zaś uznawany był za "restauratora III RP", prowadząc lokale w prestiżowych lokalizacjach. W końcu ich drogi się rozeszły, a teraz Adam wydaje się mścić na Magdzie, podbierając jej klientów atrakcyjnymi cenami.
Adam Gessler swego czasu był jednym z najpopularniejszych restauratorów w Warszawie. Prowadził lokale m.in. na Starym Mieście, przy placu Trzech Krzyży czy przy placu Bankowym. Jego restauracje cieszyły się ogromnym uznaniem, a on sam budził respekt w branży gastronomicznej. Niestety, z czasem zaczęły się problemy finansowe, zaległości wobec miasta oraz kontrowersje związane z czynszami. W końcu wiele jego lokali zamknięto, a on sam zniknął z pierwszych stron gazet.
Magda Gessler w tym czasie konsekwentnie budowała swoją markę. Restauratorka, która dzięki programowi "Kuchenne rewolucje" stała się jedną z najpopularniejszych osób w polskim show-biznesie, rozwijała sieć swoich restauracji i kawiarni. Jej lokale uchodzą za miejsca z klimatem, ale też za dość drogie. Ceny w restauracjach firmowanych jej nazwiskiem często budzą emocje – jedni uważają, że są adekwatne do jakości, inni zarzucają jej przesadę.
Nie jest tajemnicą, że kiedyś Adam Gessler i Magda Gessler mieli się ku sobie. Łączyły ich wspólne pasje, podobne nazwiska i obecność w tym samym środowisku. Plotkowano nawet o ich bliskiej relacji. Z czasem jednak ich drogi zdecydowanie się rozeszły. Ona stała się gwiazdą telewizji i restauratorką z ogólnopolską rozpoznawalnością, on – po serii kłopotów – musiał szukać nowych pomysłów na siebie.
Teraz Adam Gessler wrócił do gry i – jak sugerują media – mści się na Magdzie, podbierając jej klientów. Zrobił to w sposób prosty, ale skuteczny: postawił na tanie kanapki. W czasach, gdy wiele osób narzeka na wysokie ceny w restauracjach, oferta tańszych, prostych dań przyciąga uwagę. Jego nowe lokale, w których serwowane są kanapki w atrakcyjnych cenach, mają być odpowiedzią na luksusowe, droższe propozycje Magdy Gessler.
Strategia Adama opiera się na kontraście wobec wizerunku Magdy. Ona kojarzona jest z wyszukaną kuchnią, bogatymi porcjami, oryginalnymi połączeniami smaków i klimatycznymi wnętrzami. On teraz stawia na prostotę, szybkość i przystępność cenową. Ma to być sposób na przyciągnięcie tych klientów, którzy chcieliby zjeść coś smacznego, ale niekoniecznie stać ich na drogie restauracje.
Media zwracają uwagę, że ruch Adama Gesslera może być celowym "ukłonem" w stronę Magdy – a właściwie próbą uszczknięcia kawałka jej tortu. Tanie kanapki mają przyciągać osoby, które dotąd wybierały miejsca firmowane nazwiskiem Magdy Gessler, ale z czasem zaczęły szukać bardziej ekonomicznych rozwiązań. W ten sposób dawny restaurator III RP znów zaznacza swoją obecność na rynku gastronomicznym.
Choć oboje noszą to samo nazwisko i działają w tej samej branży, ich drogi zawodowe są dziś zupełnie różne. Magda Gessler pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej gastronomii, występuje w telewizji, wydaje książki, prowadzi restauracje. Adam Gessler natomiast próbuje odbudować swoją pozycję, stawiając na koncept tańszych, bardziej dostępnych lokali.
Nie brakuje spekulacji, że w rywalizacji między Magdą a Adamem chodzi nie tylko o klientów, ale też o pewną osobistą historię. Dawne sympatie, plotki o bliskiej relacji i późniejsze rozstanie tworzą tło, które dziś dodaje pikanterii ich zawodowym działaniom. Choć sami bohaterowie nie mówią o tym otwarcie, media chętnie podkreślają ten kontekst.
Jedno jest pewne: powrót Adama Gesslera na gastronomiczną scenę i jego decyzja, by konkurować ceną, pokazują, że w branży wciąż jest miejsce na nowe pomysły. Tanie kanapki mogą stać się jego znakiem rozpoznawczym, tak jak dla Magdy Gessler charakterystyczne są rewolucyjne zmiany w restauracjach, które odwiedza w swoim programie.
Czy strategia Adama Gesslera okaże się skuteczna i faktycznie odbierze Magdzie część klientów – pokaże czas. Na razie jednak jego sposób na "zemstę" polega na tym, by wabić gości prostą, smaczną i przede wszystkim tanią ofertą, która ma być alternatywą dla ekskluzywnych restauracji Magdy Gessler.