
Powrót na pierwszą linię politycznej sceny
Zmiana na stanowisku szefa dyplomacji to jeden z pierwszych ruchów nowego premiera Andy'ego Burnhama , który w poniedziałek przejął stery po Keirze Starmerze. Ed Miliband, 56-letni polityk z ponad dwudziestoletnim stażem w Izbie Gmin, wraca na pierwszą linię politycznej sceny.
Miliband w 2010 r. został liderem Partii Pracy. To była prawdziwie bratobójcza walka – starł się w niej bowiem ze swoim bratem, Davidem. Pięć lat później jego ugrupowanie zdecydowanie przegrało wybory. W administracji Keira Starmera powrócił na stanowisko ministra ds. energii. Zasłynął z determinacji w dążeniu do neutralności klimatycznej.
Polskie korzenia Eda Milibanda
Miliband ma polskie korzenie. Jego matką była Dobra Jenta Kozak, znana potem jako Marion Kozak. Urodziła się w Częstochowie. Przeżyła Holokaust w ukryciu. David Miliband dziękował w 2009 r. Polakom za pomoc w jej ocaleniu. Ojciec Eda Milibanda, Ralph, urodził się w Brukseli w rodzinie polskich Żydów , którzy opuścili Warszawę po I wojnie światowej ze względów ekonomicznych.
Ralph Miliband był profesorem na London School of Economics, zajmował się socjologią i myślą polityczną. Należał do czołowych marksistowskich intelektualistów w powojennej Wielkiej Brytanii. Marion Kozak była feministką i działaczką lewicową; jej działalność koncentrowała się m.in. na prawach człowieka i walce z ubóstwem dzieci.
„Wniosę ich ducha do pracy ministra spraw zagranicznych”
Nowy szef brytyjskiej dyplomacji nie ukrywa swojego pochodzenia. Nawiązywał do niego już wczoraj, podczas swojego pierwszego wystąpienia jako nowy szef brytyjskiej dyplomacji.
Moi rodzice przybyli tutaj jako żydowscy uchodźcy uciekający przed nazistami. Brytania dała im schronienie i była światłem nadziei w walce z faszyzmem. W czasach, gdy wartości takie jak demokracja, praworządność i wolność są zagrożone bardziej niż kiedykolwiek, wniosę tego ducha - ich ducha - do pracy ministra spraw zagranicznych – mówił Milliband. Dodawał, że nominacja na szefa dyplomacji jest dla niego „zaszczytem życia”.
Priorytety: Ukraina, NATO, Unia Europejska i Bliski Wschód
W swoim pierwszym oświadczeniu Miliband wyraźnie zaznaczył kierunki brytyjskiej polityki zagranicznej. „Londyn będzie nadal stał ramię w ramię z narodem Ukrainy przeciwko nielegalnej rosyjskiej inwazji” – zadeklarował w mediach społecznościowych.
Nowy minister zapowiedział także pogłębienie „strategicznego sojuszu” z Unią Europejską oraz „kluczowego sojuszu” ze Stanami Zjednoczonymi. Wśród priorytetów wymienił dalsze umacnianie instytucji międzynarodowych, takich jak NATO i ONZ.
Miliband podkreślił również, że chce, by Londyn „odegrał swoją rolę” w otwarciu cieśniny Ormuz, a także w dążeniu do pokoju między Palestyną a Izraelem i zakończeniu „strasznego cierpienia ludzi w Gazie” oraz zapewnieniu mieszkańcom Izraela bezpieczeństwa.