Ukraina skutecznie uderza w rosyjską infrastrukturę i coraz śmielej gra na arenie międzynarodowej. Jednocześnie jej gospodarka wciąż nie odrobiła wojennych strat, a wolne tempo reform może oddalać perspektywę szybkiego wejścia do UE - pisze "Rzeczpospolita".
Kijów w ostatnim czasie wyraźnie zaostrzył kurs. Ukraina zwiększyła presję na Rosję, m.in. poprzez ataki dronowe na rosyjskie rafinerie. Według przywoływanych ocen doprowadziły one do niedoborów paliwa w Rosji i uderzyły w logistykę związaną z Krymem.
Ukraina coraz śmielsza. Ale do Unii wciąż bardzo daleko
Jednocześnie Ukraina coraz pewniej zachowuje się w relacjach międzynarodowych, również wobec Polski. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja kraju pozostaje bardzo trudna.
Według "Rzeczpospolitej" Międzynarodowy Fundusz Walutowy oczekuje, że gospodarka Ukrainy wzrośnie w tym roku o 2 proc. , po tym jak w 2022 r. PKB skurczył się o 28,8 proc.
"Skazują się na samoizolację". Surowa ocena ruchów Ukrainy
Według analityków Kilońskiego Instytutu Gospodarki Światowej na początku 2026 r. była o 31 proc. mniejsza, niż wynikałoby z przedwojennego trendu. Straty Ukrainy oszacowano na 120,2 mld dol.
Kijów pozostaje też zależny od finansowania zewnętrznego : budżet wciąż opiera się na kolejnych pakietach pomocy z UE, które wymagają jednomyślności państw członkowskich. W tle są rozmowy akcesyjne i oczekiwanie na reformy.
" Tempo integracji Ukrainy z UE zależeć będzie od postępów we wdrażaniu reform , co ogranicza perspektywę szybkiej akcesji" - wskazali w analizie eksperci Ośrodka Studiów Wschodnich, cytowani przez "Rzeczpospolitą".
Eksperci OSW przypominają, że w wielu państwach członkowskich nie ma zgody na szybkie przyjęcie Ukrainy. Stąd pojawiają się pomysły rozwiązań pośrednich, takich jak "stowarzyszone członkostwo" czy inne kompromisowe modele integracji.
Absolwentka Stosunków Międzynarodowych, Administracji i Prawa. Zawodowe doświadczenie zdobywała m.in. w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. Polowanie na informacje i polityków ma we krwi. Nie gubi się także w gąszczu prawniczych paragrafów. Od dziecka zajmowała ją polityka, zamiast bajek ciekawsze było dla niej zaprzysiężenie prezydenta. Najpierw skończyła Stosunki Międzynarodowe, ale było jej mało, więc dołożyła do tego Administrację i Prawo na Uniwersytecie Wrocławskim. Pracowała w Gazecie Wrocławskiej i Radiu Wrocław. "Drogę jeszcze odnajdę, tymczasem z gubienia mam frajdę" - to jej dewiza na odkrywanie świata, dlatego najbardziej lubi atmosferę stacji benzynowych, dworców i lotnisk — żeby ciągle znajdować się w nowym a ciekawym miejscu. Jeść sushi pałeczkami nauczyła się dopiero w Japonii, więc to, jak się tańczy tango, zobaczy wkrótce w Argentynie. Ma pamięć do rozmów jak Truman Capote. Najbardziej lubi wracać do jego powieści "Z zimną krwią".