
Horror na pokładzie Ryanair. Pas uratował mu życie Zdjęcie: Nicolas Economou/NurPhoto/picture alliance Cztery dni po dramatycznym incydencie na pokładzie samolotu Ryanair lecącego z Salonik w Grecji do niemieckiego Memmingen żona ciężko rannego pasażera opisała przebieg wydarzeń z własnej perspektywy.
W rozmowie z greckim nadawcą publicznym ERT poinformowała, że jej 61-letni mąż nadal przebywa w szpitalu i cierpi zarówno z powodu poważnych obrażeń fizycznych, jak i skutków psychicznych tego zdarzenia. „Mój mąż siedział przy oknie. Na szczęście miał zapięte pasy bezpieczeństwa – to właśnie pas uratował mu życie” – powiedziała.
Jak relacjonowała, ona i inni pasażerowie zdołali wciągnąć 61-latka z powrotem do wnętrza samolotu . Doznał on obrażeń szyi i barku oraz poparzeń spowodowanych tarciem. Nosi obecnie kołnierz ortopedyczny i – według żony – nadal jest w szoku.
Prawdopodobna przyczyna zdarzenia
Według ekspertyzy technicznej zleconej przez rodzinę przyczyną uszkodzenia okna była część konstrukcyjna, która oderwała się od jednej z turbin. Odłamki uderzyły w okno samolotu, powodując jego uszkodzenie.
Nagła różnica ciśnień sprawiła, że pasażer został częściowo „wyssany” przez otwór w oknie. Górna część jego ciała znalazła się przez moment poza kadłubem samolotu.
Grecka komisja ds. bezpieczeństwa transportu oraz ekspert techniczny reprezentujący rodzinę badają obecnie samolot – podała stacja ERT.
Już wcześniej podobną hipotezę przedstawił w greckiej telewizji ERT ekspert lotniczy i pilot Grigoris Konstantelos. Jego zdaniem pasażerowie mieli ogromne szczęście. Gdyby incydent wydarzył się na większej wysokości, wyższa różnica ciśnień mogłaby doprowadzić do znacznie gwałtowniejszego, a nawet wybuchowego spadku ciśnienia.
W greckich mediach krążą niepotwierdzone zdjęcia i nagrania mające przedstawiać uszkodzoną turbinę.
Głośny huk i opadające maski tlenowe
Według relacji pasażerów krótko po zdarzeniu na pokładzie rozległ się głośny huk, a z sufitu kabiny opadły maski tlenowe.
Pilot przerwał lot i zawrócił do Salonik. Pasażerowie zostali następnie przewiezieni do Memmingen samolotem zastępczym.
Linia lotnicza Ryanair potwierdziła, że doszło do incydentu. Według przewoźnika krótko po starcie wypadło okno pasażerskie. Firma nie podała jednak informacji dotyczących przyczyn zdarzenia.
(DPA/dom)