
PAP/Paweł Supernak Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił podczas szczytu NATO w Ankarze , że inwestycja amerykańskiej firmy Anduril w Polsce oraz porozumienie z Polską Grupą Zbrojeniową mają znacząco wzmocnić pozycję kraju w Sojuszu.
Ustalenia podczas szczytu NATO w Ankarze. Szef MON o szczegółach
Jak podkreślił Kosiniak-Kamysz, oba porozumienia mają mieć znaczenie zarówno dla zdolności odstraszania polskiej armii, jak i dla krajowego przemysłu zbrojeniowego. - Jeżeli ktoś będzie dziś powtarzał te głupoty i manipulacje o rozbrajaniu zdolności w Polsce czy abdykowaniu z możliwości obrony państwa, to te dwa porozumienia świadczą, że jest wprost przeciwnie - stwierdził.
Mówił również o rozmowach prowadzonych z sojusznikami podczas szczytu. Wskazał m.in. na spotkanie z premierem Kanady, które dotyczyło programu SAFE oraz współpracy przy wspólnych zakupach i produkcji uzbrojenia. - Nasze drony będą sprzedawane do Kanady . To efekt wizyty sprzed kilku tygodni. Chcemy też rozwijać wspólną produkcję. Rozmawialiśmy o produkcji trotylu, również o energetyce atomowej - przekazał Kosiniak-Kamysz.
Szef MON wspomniał też o rozmowach z przedstawicielami Korei Południowej . Jak podkreślił, dotyczyły one dalszego transferu technologii oraz rozwijania produkcji sprzętu wojskowego w Polsce. Przypomniał, że rok wcześniej podpisał porozumienie dotyczące odtworzenia po dwóch dekadach produkcji czołgów w kraju. - Podpisaliśmy również kontrakt na zakup 180 czołgów , z czego duża część będzie już w wersji spolonizowanej i będzie produkowana w Polsce - powiedział minister.
Władysław Kosiniak-Kamysz wskazał również na budowę w Gorzowie Wielkopolskim fabryki rakiet do wyrzutni Chunmoo w ramach programu HOMAR-K . Zakład ma powstać dzięki współpracy Grupy WB z koreańskim partnerem.
Minister poinformował ponadto, że holenderskie systemy Patriot pozostaną do końca roku na lotnisku w Jasionce . Ocenił, że to przykład sojuszniczej solidarności wobec Polski. Mówił także o współpracy z Turcją, m.in. z firmą ASELSAN , która ma dostarczać rozwiązania wykorzystywane w walce radioelektronicznej, w tym do zakłócania dronów.
"Biorę pełną odpowiedzialność". Kosiniak-Kamysz o pociskach dla Ukrainy
Szef MON odniósł się następnie do sporu wokół przekazania pocisków do systemu Patriot Ukrainie . Zapewnił, że decyzja była podejmowana w odpowiedzi na postulaty najważniejszych sojuszników Polski, w tym sekretarza generalnego NATO oraz dowódców wojsk amerykańskich w Europie .
Podkreślił, że granicą tej pomocy pozostaje bezpieczeństwo Polski, a każdą decyzję w tej sprawie ocenia Sztab Generalny Wojska Polskiego . Kosiniak-Kamysz zaznaczył przy tym, że chodziło o kilka pocisków do systemu Patriot , a nie o przekazanie całych baterii.
Kosiniak-Kamysz zarzucił politykom PiS i Konfederacji hipokryzję, przypominając, że poprzedni rząd także przekazywał Ukrainie nowoczesny sprzęt wojskowy. Wśród przykładów wymienił m.in. zestawy Piorun oraz drony FlyEye i Warmate .
Odniósł się również do reakcji Pałacu Prezydenckiego. - Nie mogę pozwolić na to, że ktoś z jego (Nawrockiego) współpracowników będzie odpowiadał głupoty. Decyzją rządu zostały przekazane donacje, zarówno poprzednie, jak i te ostatnie. To nie była decyzja pana prezydenta, ale wiedział o tej decyzji. No i to musi być powiedziane jasno i wyraźnie - zaznaczył.