
Niezażegnany konflikt Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim spowoduje koniec PiS-u - stwierdził w "Graffiti" minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek. - Myślę, że tego by się nie pozbierało - powiedział. Zdaniem członka Nowej Lewicy Polacy nie uwierzyliby również w powstanie dwóch odrębnych ugrupowań ludzi wywodzących się z tej samej frakcji.
Polsat News; PAP/Art Service, Marcin Obara W czwartek o godz. 12.00 prezes PiS Jarosław Kaczyński ma spotkać się z Mateuszem Morawieckim . O północy mija termin, w którym posłowie Prawa i Sprawiedliwości mieli złożyć deklarację o rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach.
PiS na skraju upadku? Minister Kulasek wskazał na skutki podziału
Szef Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zwrócił uwagę, że sondażowe poparcie PiS-u nie jest na tyle wysokie, by po podziale na dwa ugrupowania partia mogła się utrzymać. - Zresztą Polacy nie uwierzą, że powstanie nowa partia z tych samych ludzi , z tych samych posłów. To jest niemożliwe - ocenił minister.
Pytany o doświadczenia ze sporów w Nowej Lewicy, Kulasek przekonywał, że kluczem do przetrwania takich perypetii jest posiadanie silnego lidera. Jak dodał, znaczenie ma także struktura ludzi, którzy uwierzą w przedstawioną wizję.
WIDEO: Marcin Kulasek w programie "Graffiti"
Kulasek o realizacji obietnic wyborczych. "Inaczej możemy mieć problemy"
W programie "Graffiti" minister Kulasek odniósł się również do koalicji rządowej. - W koalicji 15 października mieliśmy dwa główne postulaty , o które większość polskich obywateli, patrząc we własny portfel, zadaje nam pytania. Jedna rzecz to jest kwota wolna od podatku, druga rzecz to jest zwiększenie progów podatkowych. - zauważył.
I myślę, że trzeba iść w tym kierunku, żeby spełnić te obietnice, bo za obietnicę, którą się składała, trzeba brać odpowiedzialność jako Lewica - powiedział Kulasek. Stwierdził przy tym, że przekonuje innych, by przynajmniej jeden z postulatów zrealizować w całości.
Inaczej, jestem o tym prawie przekonany, możemy mieć problemy z odtworzeniem koalicji rządowej , jeżeli przynajmniej jedna z tych dwóch rzeczy nie zostanie spełniona. To mówią jednoznacznie nasi wyborcy - podsumował.