Nie żyje 40-letni turysta z Polski, który w poniedziałek przed południem spadł z około 200 metrów w słowackich Tatrach Wysokich. Mężczyzna poruszał się poza oznakowanym szlakiem turystycznym w rejonie Czarnego Szczytu bez odpowiedniego sprzętu do wspinaczki wysokogórskiej. Jego obrażenia okazały się śmiertelne.
Najważniejsze informacje
40-letni Polak zginął po upadku z około 200 metrów do Doliny Dzikiej w słowackich Tatrach Wysokich.
Turysta poruszał się z partnerką w trudnym terenie bez zabezpieczenia i wymaganego sprzętu.
Słowaccy ratownicy ewakuowali kobietę i przetransportowali ciało zmarłego do Starego Smokowca.
Do tragicznego wypadku doszło w poniedziałek 13 lipca przed południem. Jak poinformowała słowacka Horska záchranná služba (HZS) , 40-letni obywatel Polski wchodził nieznakowanym szlakiem na Czarny Szczyt. W rejonie Czarnej Tarasy mężczyzna spadł do Doliny Dzikiej, która także bywa nazywana Wielką Zamarzłą Doliną.
Służby ratunkowe zaalarmowała partnerka turysty, która po upadku straciła z nim kontakt. Słowaccy ratownicy przekazali w komunikacie, że para poruszała się bez asekuracji oraz niezbędnego sprzętu.
Odwróć słoik. Jeśli to widzisz, nie kupuj takiego miodu
Polak spadł z 200 metrów. Tragedia na Słowacji
W akcji ratunkowej wziął udział śmigłowiec. Maszyna zabrała na pokład ratowników z lądowiska w Starym Smokowcu. Po dotarciu na miejsce okazało się, że w wyniku upadku mężczyzna doznał śmiertelnych obrażeń.
Ratownicy ewakuowali partnerkę zmarłego oraz ciało 40-latk do Starego Smokowca. Górskie służby ratunkowe złożyły kondolencje rodzinie zmarłego.
Redaktor WP Wiadomości. W mediach od 2015 roku. Zaczynał w Polskiej Agencji Prasowej, później związany z "Faktami" TVN. Z wykształcenia politolog.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości