RAK
    Faktura ukryta przed NIK. Nieoficjalnie: zarzuty dla prokuratora Ostrowskiego

    Faktura ukryta przed NIK. Nieoficjalnie: zarzuty dla prokuratora Ostrowskiego

    869 odsłon
    Faktura ukryta przed NIK. Nieoficjalnie: zarzuty dla prokuratora Ostrowskiego

    Hermes i "inwigilacyjne eldorado". System mógł znacznie więcej, niż myślano

    Fakt, że w specjalnej komórce Prokuratury Krajowej - Wydziale Spraw Wewnętrznych - ruszyło śledztwo dotyczące zastępcy prokuratora generalnego Michała Ostrowskiego, potwierdziliśmy oficjalnie.

    • W sprawie chodzi o udaremnienie upoważnionym kontrolerom NIK czynności służbowej w trakcie realizowanej w Prokuraturze Krajowej kontroli z wykonania budżetu za rok 2022 - przekazał w odpowiedzi na nasze pytania rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak.

    Ukryta faktura

    Gdy w 2020 roku NIK prześwietlał to, jak prokuratorzy wydają publiczne pieniądze, Michał Ostrowski pełnił funkcję dyrektora departamentu do spraw przestępczości gospodarczej w Prokuraturze Krajowej. Już wtedy był jednym z najbliższych współpracowników prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry i prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego. Na tyle, że w marcu 2023 roku objął funkcję zastępcy prokuratora krajowego, którą formalnie pełni do dziś.

    "Jestem doświadczonym prokuratorem"

    Dlatego też to on nadzorował wykorzystanie systemu Hermes, który w listopadzie 2020 roku prokuraturze sprzedał izraelski producent Pegasusa. System pozwalał zbierać i analizować wszystkie dostępne w internecie dane o konkretnych osobach. Przeszukiwał też wykradzione bazy danych z hasłami do maili, profili społecznościowych.

    I to właśnie Ostrowski miał ukryć przed inspektorami NIK faktury, które izraelski producent wystawiał co rok za "utrzymanie" systemu. Taki czyn jest opisany w ustawie o Najwyższej Izbie Kontroli jako "udaremnianie lub utrudnianie czynności kontrolnych".

    Kto osobie uprawnionej do kontroli, o której mowa w niniejszej ustawie lub osobie przybranej jej do pomocy udaremnia lub utrudnia wykonanie czynności służbowej, w szczególności przez nieprzedstawienie do kontroli dokumentów lub materiałów, nie informuje bądź niezgodnie z prawdą informuje o wykonaniu wniosków pokontrolnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzechTak brzmi artykuł 98 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli Zarzuty "przesądzone"

    Z informacji redakcji tvn24.pl wynika, że ten wątek został wyłączony ze śledztwa, w którym kompleksowo jest badany zakup i stosowanie przez prokuraturę systemu Hermes. Po wyłączeniu przekazano go właśnie do wydziału spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej, którego specjalnością są śledztwa dotyczące przewin prokuratorów.

    • Sprawa jest poważnym problemem dla prokuratora Ostrowskiego, gdyż jest w gruncie rzeczy bardzo prosta. Ukrył fakturę, utrudnił kontrolę i na ten moment zarzuty wydają się przesądzone - mówi tvn24.pl jeden z prokuratorów Prokuratury Krajowej.

    Do skutecznego przedstawienia zarzutów prokuratorowi niezbędna jest jeszcze zgoda sądu dyscyplinarnego. Według naszych informacji, może to nastąpić za kilka tygodni.

    Miażdżący raport NIK

    Choć Ostrowski nie przekazał faktury, to jednak NIK opublikował wnioski z kontroli zakupu systemu Hermes. Ich raport był miażdżący dla prokuratury rządzonej przez Zbigniewa Ziobrę i Bogdana Święczkowskiego. Inspektorzy wytknęli, że kupując system za ponad 15 milionów złotych, bezprawnie ominięto procedurę zamówień publicznych.

    Przed zakupem nie przeprowadzono nawet analiz poszczególnych funkcjonalności systemu. A następnie system wykorzystywano do "wyszukiwania informacji o znanych politykach, samorządowcach, prokuratorach i osobach ze sfery biznesu".

    Prokuratura "była bardzo zdeterminowana". Kupili system bez przetargu, "chcieli to ukryć"

    Te wszystkie wątki nadal są badane w śledztwie prowadzonym w Prokuraturze Regionalnej w Rzeszowie. Prowadzący śledztwo wiosną tego roku pojechali do Bułgarii , gdzie dokonali przeszukań w siedzibie firmy informatycznej i przesłuchań jej pracowników. To oni - kooperując z izraelskim producentem Pegasusa - instalowali w Prokuraturze Krajowej Hermesa i następnie go stamtąd zdalnie administrowali.

    Hermesem we wrogów

    To osoby, wobec których zastosowano Hermesa. Potrafił on przeszukiwać "darknet", w tym bazy danych z wykradzionymi hasłami do maili, portali społecznościowych. Jednocześnie nie jest jasne, do czego ta wiedza służyła prokuratorom.

    Z oficjalnych informacji wynika, że jak dotąd nie znaleziono ani jednego śledztwa, w którym materiały pozyskane za pośrednictwem Hermesa pozwoliłyby na sformułowanie komukolwiek zarzutów.

    • Uważam, że ekipie Zbigniewa Ziobro nie chodziło o dobro śledztw. Zdobywano w ten sposób wiedzę o osobach, które uważali za wrogie. A dodatkowo utrzymywali kontakt z izraelskim NSO. Zależało im na tym, bowiem chcieli kupić Pegasusa - mówi nam jeden z prokuratorów.

    Czytaj cały artykuł u źródła — TVN24

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era