
Do niebezpiecznej sytuacji doszło w piątek kilka minut przed godziną 11.
Jadący trasą pomiędzy Karczowiskami a Lubinem policjant Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zauważył chłopca biegnącego pasem awaryjnym drogi nr 333.
"Dziecko było zapłakane, wystraszone i całe spocone . Na zewnątrz panują bardzo wysokie temperatury, dlatego sytuacja mogła być dla chłopca naprawdę niebezpieczna " - relacjonuje Dolnośląska Policja.
Zapłakany chłopiec biegł po pasie awaryjnym. Policjant zareagował
Jak czytamy, funkcjonariusz natychmiast zawrócił , gdy zauważył dziecko, i postanowił sprawdzić, co się stało.