Kontrolerzy IJHARS oceniali partie produktów pod kątem cech organoleptycznych, parametrów fizykochemicznych oraz prawidłowości oznakowania. W sumie przebadano 44 partie pod względem wyglądu, zapachu i smaku, 67 pod kątem właściwości fizykochemicznych oraz 118 w zakresie etykietowania.
Zamawiasz dorsza, dostajesz czarniaka. Inspektorzy radzą na co uważaćŹródło zdjęcia: Shutterstock Cechy organoleptyczne - czyli wygląd, zapach i smak - nie wzbudziły zastrzeżeń. Problemy ujawniły jednak badania laboratoryjne, które wykazały przypadki podmian surowców w około 12 procentach próbek. Przykładowo zamiast soli podawano limandę żółtopłetwą, a zamiast dorsza atlantyckiego lub morszczuka - czarniaka, znanego również jako dorsz czarny.
Niepokojące wyniki kontroli czereśni w Polsce. Resort reaguje
Błędy w oznakowaniu najczęstszym problemem w smażalniach
Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło oznakowania produktów. Nieprawidłowości stwierdzono w przypadku prawie 67 procent badanych partii.
Obejmowały one m.in.:
brak pełnych wykazów składników i informacji o alergenach;
pomijanie składników złożonych;
błędne lub niepełne nazwy handlowe ryb;
brak informacji o sposobie obróbki czy rodzaju elementu kulinarnego (np. filet lub smażony;
rozbieżność między deklarowaną a rzeczywistą masą porcji;
brak informacji, że danie stanowi zestaw z dodatkami.
"Skontrolowane partie często zawierały jednocześnie po kilka nieprawidłowości. W związku ze stwierdzonymi niezgodnościami zastosowano sankcje wynikając ez obowiązujących przepisów prawa" - przekazała IJHARS w komunikacie.
Dwie polskie pizzerie w europejskiej czołówce. Wyniki rankingu
Inspektorzy radzą, jakich informacji szukać
Inspekcja zwróciła uwagę, że w menu musi być jasno wskazane, jaka ryba trafia na talerz i w jaki sposób została przygotowana. Nazwa dania powinna uwzględniać zarówno gatunek ryby, jak i rodzaj obróbki - np. smażona czy pieczona - oraz formę, w jakiej jest podana: filet, dzwonko lub tusza.
Lokal z gwiazdką. "Jak mogłaś wydać tyle pieniędzy na kolację"
IJHARS przypomniała, że nazwa ryby podana w menu powinna być precyzyjna i nie może wprowadzać konsumenta w błąd. Jest to szczególnie istotne w przypadku gatunków o podobnych nazwach, takich jak dorsz atlantycki (Gadus morhua) i czarniak (Pollachius virens), określany też jako dorsz czarny. Choć nazwy bywają mylone, są to dwa różne gatunki ryb, które różnią się smakiem i strukturą mięsa. Jeśli więc w lokalu serwowany jest czarniak, powinien być tak właśnie opisany, a nie jako dorsz.
Rynek zalewają importowane czereśnie. Jest interwencja rządu
Pełna informacja o składnikach
"Przed dokonaniem wyboru warto zapoznać się ze składem oferowanych dań oraz ich poszczególnych komponentów. W lokalu gastronomicznym powinien być dostępny - bez konieczności proszenia obsługi - szczegółowy wykaz składników wszystkich potraw oraz dodatków, takich jak panierki, surówki czy sosy" - wyjaśniła inspekcja.
Jak dodała, składniki powinny być wskazane w kolejności malejącej, a alergeny wyraźnie oznaczone, by konsument mógł dokonać świadomego wyboru.