RAK
    Burze nad Krakowem. Samoloty musiały zmieniać kursy

    Burze nad Krakowem. Samoloty musiały zmieniać kursy

    2655 odsłon
    Burze nad Krakowem. Samoloty musiały zmieniać kursy

    Gwałtowne burze nad Małopolską zakłóciły w niedzielę pracę lotniska Kraków-Balice. Część samolotów krążyła w oczekiwaniu na możliwość lądowania, inne przyleciały z opóźnieniem, a dwa rejsy skierowano na lotniska zapasowe.

    Najważniejsze informacje:

    Burze nad Małopolską utrudniły lądowania na lotnisku Kraków-Balice.

    Część samolotów wykonywała holdingi nad woj. śląskim, czekając na poprawę pogody.

    Dwa rejsy przekierowano: z Pizy do Wrocławia i z Brukseli-Charleroi do Poznania.

    Silny deszcz, burze i porywisty wiatr utrudniły pracę lotniska Kraków-Balice w niedzielne popołudnie. Jak podaje "Wprost", część maszyn nie mogła od razu rozpocząć podejścia do lądowania. Samoloty krążyły po wyznaczonych trasach głównie nad południową częścią woj. śląskiego, w rejonie Wisły, Szczyrku, Żywca i Bielska-Białej. Niektóre oczekiwały także w pobliżu Katowic.

    Sensacyjne transfery w ekstraklasie. Dzieje się

    Które rejsy miały opóźnienia na lotnisku Kraków-Balice?

    Utrudnienia objęły m.in. połączenia z Brukseli, Amsterdamu, Wenecji, Cagliari, Malty, Oslo i Tel Awiwu. Część tych samolotów ostatecznie dotarła do Krakowa, ale później niż planowano. Około godz. 18.30 w Balicach wylądowały już maszyny Ryanaira z Cagliari i Wenecji, KLM z Amsterdamu oraz Brussels Airlines z Brukseli.

    Nie wszystkie załogi mogły jednak czekać na poprawę warunków. Rejs Ryanaira FR7931 z Pizy skierowano do Wrocławia, a samolot FR4934 z Brukseli-Charleroi wylądował w Poznaniu. Przekierowanie na lotnisko zapasowe następuje m.in. wtedy, gdy pogoda przez dłuższy czas uniemożliwia bezpieczne lądowanie albo dalsze oczekiwanie nie jest możliwe z powodu zapasu paliwa.

    Czy sytuacja na lotnisku w Krakowie wróciła do normy?

    Wieczorem sytuacja zaczęła się stabilizować. Na oficjalnej tablicy Kraków Airport pojawiały się już przewidywane godziny przylotu kolejnych połączeń. Większość rejsów miała opóźnienia od kilkunastu do kilkudziesięciu minut. Pasażerowie powinni jednak nadal sprawdzać status swoich lotów na stronach lotniska i przewoźników, bo wcześniejsze zakłócenia mogą wpływać także na następne odloty.

    Redaktor Wirtualnej Polski. Wcześniej pracował w portalu TVN24. Zainteresowany polityką, o której zapomina, gdy jedzie w góry. Łodzianin, który przeniósł się do Warszawy po studiach, ale wciąż zaangażowany w życie swojego rodzinnego miasta.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era