Media obiegły doniesienia o potencjalnym zatruciu Karola Nawrockiego podczas kampanii prezydenckiej. Jerzy Meysztowicz jednak zgłosił sprzeciw tej wersji wydarzeń podczas obrad Sejmu. - Apeluję, sprawdzajmy zawsze towar jaki kupujemy - rzucił z mównicy poseł KO.
Piątek jest ostatnim dniem 61. posiedzenia Sejmu X kadencji. Podczas wystąpień otwierających obrady poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz odniósł się do przekazów medialnych o Karolu Nawrockim. Prezydent miał podać informację o próbie zatrucia go podczas kampanii prezydenckiej.
Naprawdę się zaniepokoiłem informacjami o domniemanej próbie otrucia Karola Nawrockiego podczas kampanii wyborczej - rozpoczął polityk KO. Poseł powiedział, że sprawdził przytoczone przez prezydenta objawy, które miały świadczyć o zatruciu.
Rzeczywiście, zażycie zbyt dużej ilości snusów lub woreczków nikotynowych może doprowadzić do ostrego zatrucia nikotynowego - zasugerował Meysztowicz. Po wymienieniu objawów, które pokrywały się z tymi przedstawionymi przez Nawrockiego, miał do przekazania poważny apel.
Panie prezydencie Karolu Nawrocki, w mojej ocenie to było przedawkowanie a nie żaden zamach i apeluję, sprawdzajmy zawsze towar jaki kupujemy - spuentował dosadnie polityk.
Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości