
Ministerstwo zdrowia Wenezueli potwierdziło we wtorek, że trzy osoby zmarły z powodu zakażenia hantawirusem. Na ten moment nie ma dowodu, aby doszło do zakażenia „z człowieka na człowieka”. Najprawdopodobniej zmarli mieli kontakt z gryzoniami, które najczęściej przenoszą tego wirusa.
Z tego artykułu dowiesz się:
Jakie były źródła zakażeń hantawirusem w Anzoátegui.
Dlaczego wenezuelski rząd wyklucza transmisję hantawirusa między ludźmi.
Gdzie doszło do zgonów spowodowanych zakażeniem.
Wenezuela. Trzy ofiary hantawirusa
Nie żyją trzej pacjenci ze stanu Anzoategui w Wenezueli . Ministerstwo zdrowia kraju potwierdziło, że doszło u nich do zakażenia hantawirusem . Wszyscy byli członkami rodziny mieszkającej w wiejskiej gminie Miranda. Wciąż badane są również dwa zgony wśród personelu medycznego w stanie Barinas, oddalonego od Anzoategui około 655 kilometrów., u których również podejrzewa się hantawirusa. Ministerstwo określiło zgony w Anzoátegui i Barinas jako incydenty odosobnione, „niestanowiące zagrożenia dla ogółu społeczeństwa” - wyjaśnia agencja AFP.
Wenezuelski rząd wykluczył, aby doszło do zakażenia „z człowieka na człowieka”, na co „nie ma naukowych dowodów”. „ Ten wirus przenoszony jest przez gryzonie na obszarach wiejskich i rolniczych, głównie poprzez wdychanie cząsteczek moczu, kału lub śliny w zamkniętych przestrzeniach” - zaznacza ministerstwo w komunikacie i dodaje, że pracownicy służby zdrowia zostaną wysłani do dotkniętych epidemią stanów, aby „zagwarantować bezpieczeństwo zdrowotne wszystkim Wenezuelczykom”.
Epidemia na statku MV Hondius
Mimo że zakażenia hantawirusem są powszechne w niektórych miejscach na świecie, to globalna świadomość o występowaniu wirusa pojawiła się dopiero wraz z epidemią na statku MV Hondius płynącego z Argentyny na Wyspy Zielonego Przylądka. W rejsie uczestniczyło około 150 pasażerów i członków załogi z 23 krajów. WHO potwierdziło osiem przypadków zakażenia, w tym trzy zgony.
Źródło: Radio ZET/ AFP/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET
Tu się dzieje