RAK
    Burza wokół ustawy o "pomocy w umieraniu" we Francji

    Burza wokół ustawy o "pomocy w umieraniu" we Francji

    2707 odsłon
    Burza wokół ustawy o "pomocy w umieraniu" we Francji

    Po przyjęciu w Zgromadzeniu Narodowym projektu ustawy o "pomocy w umieraniu" we Francji politycy nadal ostro komentują nowe prawo o wspomaganym samobójstwie. Jedni mówią o spełnionej obietnicy i woli narodu, inni ostrzegają przed "porzuceniem" osób chorych.

    Najważniejsze informacje:

    Zgromadzenie Narodowe po raz czwarty przegłosowało ustawę, która w określonych przypadkach umożliwia osobom nieuleczalnie chorym uzyskanie substancji śmiercionośnej.

    Ustawa przewiduje, że gdy pacjent nie będzie w stanie sam podać sobie substancji, będzie mógł to zrobić lekarz lub pielęgniarz.

    Emmanuel Macron przypomniał o swojej deklaracji z 2022 r. i wskazał na rolę Rady Konstytucyjnej w ocenie projektu.

    Premier Sebastien Lecornu zapowiedział możliwość skierowania ustawy do Rady Konstytucyjnej; Macron ma 15 dni na podpis.

    Skandal na MŚ 2026. "Podłe traktowanie"

    Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił, że w 2022 r. zobowiązał się, by "otworzyć tę drogę" i zaznaczył, że dotrzymał słowa. Przypomniał też, że "zgodnie z zasadami państwa prawa" w sprawie projektu wypowie się Rada Konstytucyjna.

    Były premier Gabriel Attal, związany z centrowym obozem Macrona, zapewnił, że w trakcie czterech lat debat nad projektem "wysłuchano wszystkich wrażliwości" . - Na koniec zaś projekt został przyjęty przez parlament, który wyraża wolę narodu francuskiego - dodał.

    Attal, który zamierza startować w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, zwrócił uwagę na jeszcze jeden element nowych przepisów. Podkreślił, że medycy będą mogli skorzystać z klauzuli sumienia.

    Co przewiduje ustawa o "pomocy w umieraniu" we Francji?

    Zgromadzenie Narodowe po raz czwarty zagłosowało nad ustawą, która przewiduje, że osoby nieuleczalnie chore i cierpiące będą w niektórych przypadkach mogły zwrócić się o substancję śmiercionośną. To kluczowy element projektu określanego jako prawo o "pomocy w umieraniu".

    Ustawa dopuszcza także sytuację, w której osoba prosząca o "pomoc w umieraniu" nie będzie w stanie fizycznie sama podać sobie tej substancji. W takim przypadku będzie mógł to zrobić lekarz bądź pielęgniarz.

    Krytycznie wypowiedział się deputowany Karl Olive z obozu prezydenckiego, który głosował przeciwko projektowi. W swoim wpisie ocenił: "Żaden obywatel Francji nie powinien musieć prosić o śmierć z powodu braku należytej ulgi (w cierpieniu) i wsparcia" . Dodał też, że zawsze opowiadał się za zorganizowaniem w tej sprawie referendum.

    Zastrzeżenia zgłosił również szef prawicowej partii Republikanie Bruno Retailleau. Oświadczył, że ustawa nie jest wyrazem "braterstwa" , lecz "porzucenia" . Polityk, który także zamierza startować w wyborach prezydenckich, pytał, czy Francuzi chcą żyć w społeczeństwie, które "uczy ludzi, że pewnego rodzaju życia nie są warte tego, by je przeżyć" .

    Głosowanie w Zgromadzeniu Narodowym zakończyło drogę legislacyjną. Teraz Emmanuel Macron ma 15 dni na podpisanie ustawy; w tym czasie istnieje możliwość zwrócenia się do Rady Konstytucyjnej, co zapowiedział już premier Sebastien Lecornu.

    Dziennikarz Wirtualnej Polski z 20-letnim doświadczeniem, który warsztat szlifował w „Gazecie Wyborczej” oraz przez kilkanaście lat w „Dzienniku Wschodnim”. Lublinianin i pasjonat mediów lokalnych, który wierzy, że każdy człowiek nosi w sobie historię wartą wydobycia.

    Czytaj cały artykuł u źródła — Wirtualna Polska — Wiadomości

    Co o tym sądzisz?

    Artykuł sponsorowanyAD
    SamsungGalaxy AI - nowa era