
Spór wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną fazę. Czworo sędziów wybranych przez Sejm zapowiada, że zamierza uczestniczyć w Zgromadzeniu Ogólnym TK zaplanowanym na 14 lipca, mimo tego, że Bogdan Święczkowski po raz kolejny pominął przy zapraszaniu na obrady Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Krystiana Markiewicza i Macieja Taborowskiego.
Podobna sytuacja miała miejsce już 24 czerwca. Wówczas niezaproszeni sędziowie pojawili się na sali obrad, a Bogdan Święczkowski przerwał posiedzenie, argumentując, że doszło do „wtargnięcia” osób nieuprawnionych.
Kryzys w TK narasta. Sędziowie piszą list do prezesa
Teraz do prezesa TK trafiło kolejne pismo podpisane przez sędziów, w którym domagają się zwołania Zgromadzenia z udziałem całego składu Trybunału.
„Wzywamy do przeprowadzenia go z udziałem wszystkich sędziów wybranych zgodnie z art. 194 ust. 1 Konstytucji RP w celu wypracowania działań zmierzających do rozwiązania kryzysu konstytucyjnego wywołanego niedopuszczaniem prawidłowo wybranych sędziów TK do orzekania” – napisali.
Autorzy pisma ostro krytykują również sposób zakończenia poprzedniego posiedzenia. „Nikt na zgromadzenie nie wtargnął. To Prezes TK uniemożliwił jego rozpoczęcie i otwarcie dyskusji, która immanentnie wpisana jest w instytucję Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nie może się ono ograniczać do monologu prezesa TK, a następnie pospiesznego opuszczenia przezeń sali, żeby uniemożliwić dyskusję” – czytamy.
Święczkowski nie zaprosił sędziów TK. Jest reakcja
Sygnatariusze przekonują, że wszyscy sędziowie wybrani przez Sejm powinni zostać dopuszczeni do wykonywania obowiązków. W ich ocenie obecna sytuacja uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie Trybunału.
„Odmowa dopuszczenia do orzekania prawidłowo wybranych sędziów TK uniemożliwia Trybunałowi wykonywanie jego konstytucyjnych obowiązków. Wszystkie organy Trybunału Konstytucyjnego, a zwłaszcza sędziowie tworzący Zgromadzenie Ogólne, mają zatem obowiązek podjąć działania zmierzające do rozwiązania kryzysu konstytucyjnego wywołanego niedopuszczaniem prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego do orzekania” – podkreślili.
Sprawa ma również praktyczny wymiar. Jednym z głównych zadań lipcowego Zgromadzenia jest przyjęcie projektu budżetu Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok. Zgodnie z przepisami to właśnie Zgromadzenie uchwala projekt dochodów i wydatków TK, który następnie trafia do dalszych prac nad ustawą budżetową. Nie wiadomo, jakie będą konsekwencje, jeśli z powodu trwającego sporu dokument nie zostanie przyjęty.
Tymczasem napięcie wokół Trybunału podgrzewają również politycy. „Po tym, jak TK uzyska większość sędziów wybranych przez demokratów, musimy na wzór Węgier zrobić operację: »Oczyszczający Ogień«” – napisał w sieci Roman Giertych.