
Spotkanie klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej odbędzie się o godzinie 18:00 w Sejmie. Z informacji reportera RMF FM Jakuba Rybskiego wynika, że ma być to przede wszystkim spotkanie dyscyplinujące. Politycy KO mówili wprost, że spodziewają się, że zostaną zrugani przez swojego szefa przede wszystkim za aferę w warszawskim Szpitalu Południowym, ale też nadużywanie politycznej pozycji przez niektórych parlamentarzystów.
Planowana jest też dyskusja o kryzysie w służbie zdrowia, co potwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM Adam Szłapka . Będzie o bieżącej sytuacji, także o sytuacji w ochronie zdrowia, bo ustawy rządowe będą głosowane w Sejmie - mówił.
Politycy KO mają także rozmawiać o nieudanych rozliczeniach poprzedników. Ma zostać też przeprowadzona analiza mocnych i słabych stron Koalicji oraz zagrożeń ze strony opozycji.
Spotkanie odbywa się tuż przed wakacyjną sejmową przerwą, dlatego szef rządu chce zmobilizować swoich polityków do intensywnej pracy. Tym bardziej, że do kolejnych wyborów został nieco ponad rok.
Kolejne informacje o nieprawidłowościach. Tusk: Odczuwam coś na kształt mdłości
Portal wp.pl podał we wtorek, że lokalni politycy Koalicji Obywatelskiej oczekiwali od personelu miejskiej przychodni w Piasecznie m.in. badań bez kolejki i pomocy w załatwieniu skierowania do specjalistów „na cito”. Według portalu w niektórych przypadkach radni dzwonili bezpośrednio do kierownictwa przychodni.
Do publikacji wp.pl odniósł się we wtorek szef rządu. Mamy do czynienia z nieprawidłowościami typu omijanie kolejek, znajomości. Nie ma tygodnia, żeby nie było informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. I wtedy, kiedy jest to z udziałem radnych czy polityków z mojej partii, to - powiem szczerze - odczuwam coś na kształt mdłości. (...) i będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą - zapewnił lider KO. Zapowiedział też, że w przyszłym tygodniu rząd będzie rozpatrywał na posiedzeniu pierwsze regulacje przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia.
W czerwcu portal zero.pl ujawnił nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym, w którym lekarz bez specjalizacji Dawid Kacprzyk, radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus, był koordynatorem SOR. W ubiegłym roku medyk, pracując w kilku placówkach, zarobił 1,6 mln zł. Na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.